KATASTROFA SAMOLOTU PREZYDENTA: Relacja na żywo| Kto był na pokładzie | Zdjęcia z miejsca katastrofy | Forum | Serwis specjalny Do tragedii doszło w momencie gdy politycy zaproszeni do studiów telewizyjnych przygotowują się do komentowania uroczystości katyńskich. W lesie katyńskim kilkadziesiąt osób oczekuje na przybycie czołowych przedstawicieli państwa polskiego. O 9.30 mają się rozpocząć uroczystości upamiętniające zbrodnię katyńską.
Nadeszła wiadomość, której absolutnie nikt się nie spodziewał: prezydencki samolot rozbił się podchodząc do lądowania na lotnisko w Smoleńsku. Na pokładzie była para prezydencka, przedstawiciele kancelarii prezydenta, posłowie i senatorowie, członkowie rodzin katyńskich, funkcjonariusze BOR i inni wysocy rangą urzędnicy. Kolejne informacje potwierdzają najgorsze - nikt z pasażerów nie przeżył.
Włodzimierz Olejniczak i prezenterka
TVN24 Beata Tadla kryją twarze w dłoniach. Poseł
SLD nie może ukryć łez na wiadomość, że zginęli m.in. jego partyjni koledzy.
- Straszna, nieprawdopodobna wiadomość - mówi prowadzący poranek TVN24 Jarosław Kuźniar - To się dzieje tu i teraz. Wiele osób chciałoby myśleć, że to straszny sen, ale to wydarzyło się naprawdę - dodaje raz po raz.
Wiadomość o katastrofie dociera do zgromadzonych w lesie katyńskim. Ludzie zaczynają się modlić i płakać. Prowadzący uroczystości duchowny odmawia "Ojcze nasz".
"Premier płakał gdy dowiedział się o katastrofie" Wiadomość o katastrofie błyskawicznie zostaje przekazana najważniejszym osobom w państwie.
- Premier płakał, gdy się dowiedział o katastrofie prezydenckiego samolotu - mówi w Radiu Zet szef MSZ Radosław Sikorski - Było moim strasznym, smutnym obowiązkiem poinformowanie o tym premiera, marszałka Sejmu i Jarosława Kaczyńskiego - dodaje minister.
Wszyscy poinformowani o katastrofie samolotu nie mogą ukryć szoku i niedowierzania - Straszna, niespodziewana tragedia - wyrzuca z siebie Bogdan Borusewicz. - Dla wszystkich to potężny szok - mówi Paweł Graś, rzecznik rządu.
"Spory i kłótnie są nieważne, trzeba się modlić" - Nie mogę mówić składnie, to straszne, straszne - mówi w TVN24 Stefan Niesiołowski łamiącym się głosem. - Brakuje słów. Spory są nieważne, kłótnie są nieważne, trzeba się modlić - dodał. - Trzeba oddać hołd tym, którzy zginęli.
Tadeusz Cymański z PiS - Nie chce się wierzyć, że to wydarzenie miało miejsca. Może nas skłoni do refleksji, że nie jesteśmy reżyserami własnego życia - mówił.
"To jak cios nożem, uderzenie w serce" Aleksander Kwaśniewski - Chciałbym złożyć kondolencje rodzinom wszystkich ofiar. Wśród zmarłych są ludzie z którymi byłem zaprzyjaźniony. Nie znajdują słów by wyrazić żal. Trudno wyrazić jakiekolwiek słowo otuchy - mówi były prezydent. Kwaśniewski mówi o "przeklętym Katyniu", w którym wymordowano elitę II RP - Teraz, ci ludzie zginęli i nie zdążyli nawet oddać hołdu - dodaje - To jak cios nożem, uderzenie w serce.
- Musimy ta tragedię przeżyć mężnie - dodaje były prezydent - Bardzo trudno będzie zastąpić tych ludzi z dnia na dzień.