Na antenie Radia Watykańskiego rzecznik podkreślił zarazem, że
Benedykt XVI jest gotów na następne spotkania z ofiarami nadużyć seksualnych. Ponadto wyraził przekonanie, że
papieżowi należy się szacunek i wsparcie.
W obszernym oświadczeniu na temat skandalu pedofilii w Kościele ksiądz Lombardi powiedział, że należy dalej "poszukiwać prawdy dla zranionych".
- Tym, co najbardziej uderza, jest fakt, że wychodzą dziś na jaw liczne rany wewnętrzne, sięgające wielu lat wstecz - czasem nawet całych dziesięcioleci - które jednak najwidoczniej pozostają niezagojone - przyznał.
Osąd winnych we współpracy z sądami Watykański rzecznik z uznaniem wypowiedział się o tych episkopatach, które stworzyły ofiarom wykorzystywania możliwość "swobodnego wypowiadania się" i nie założyły z góry, że problem został rozwiązany, lecz otoczyły pokrzywdzonych "duchową, liturgiczną i ludzką troską".
Ksiądz Lombardi odnotował, że w Stanach Zjednoczonych liczba sygnałów o przypadkach pedofilii maleje, ale - zastrzegł - "droga głębokiego uzdrowienia dla wielu dopiero się zaczyna albo ma się zacząć".
- Obok troski o ofiary należy dalej ze zdecydowaniem i prawdomównością wprowadzać stosowne procedury kanonicznego osądu winnych oraz kontynuować współpracę z władzami cywilnymi w tym, co dotyczy ich kompetencji sądowej i karnej, biorąc pod uwagę specyfikę ustawodawstwa i sytuacji różnych krajów - oświadczył ks. Lombardi.
- Tylko w ten sposób można myśleć o faktycznej odbudowie klimatu sprawiedliwości i pełnego zaufania do instytucji Kościoła - dodał.
Położył nacisk na to, że skuteczne zapobieganie nadużyciom seksualnym zagwarantuje odpowiednie przygotowanie i dobór kandydatów do kapłaństwa.
Media ws. pedofilii nie zrobiły wszystkiego Ponadto rzecznik Stolicy Apostolskiej oznajmił w odniesieniu do prasowych publikacji na temat skandalu pedofilii: - Prawdę mówiąc, nie wydaje nam się, aby media pracowały wystarczająco, przede wszystkim w krajach, w których obecność Kościoła ma większe znaczenie i w związku z tym na nim koncentruje się ostrze krytyki.
Zwrócił uwagę na dane ze Stanów Zjednoczonych: - W 2008 roku zidentyfikowano tam ponad 62 tysiące sprawców nadużyć wobec nieletnich, podczas gdy grupa katolickich kapłanów jest tak mała, że nie jest nawet brana pod uwagę.
- Papież Benedykt XVI, konsekwentny przewodnik na drodze rygoru i prawdomówności, zasługuje na pełny szacunek i poparcie, których obfite świadectwa napływają ze wszystkich stron Kościoła - oświadczył ks. Lombardi.
Ocenił również: - Jest on pasterzem, który staje na wysokości zadania, by sprostać z wysoką prawością i pewnością tym trudnym czasom, w których nie brakuje krytyki i bezpodstawnych insynuacji.
- Towarzyszymy mu i uczymy się od niego wytrwałości niezbędnej do tego, by wzrastać w prawdzie, w jawności, kontynuując ogarnianie szerokim spojrzeniem poważnych problemów świata, odpowiadając cierpliwie na ustawiczne pojawianie się stronniczych bądź cząstkowych "rewelacji", których celem jest zniszczenie wiarygodności jego bądź innych instytucji i osób Kościoła - powiedział rzecznik.