Radio Zet podało dziś po południu, że marszałek decyzję już podjął: termin wyborów to, według informacji
radia, 3 (I) i 17 (II tura) października. To terminy, o których
pisała już w marcu m.in. "Gazeta Wyborcza" jako o preferowanych przez marszałka. Sam Komorowski kilkakrotnie podkreślał, że jest za terminem październikowym.
Dziś w Poranku
TOK FM Komorowski, pytany o te daty przez Janinę Paradowską, przyznał jednak, że nawet jeśli je rozważa, to i tak przed podjęciem decyzji musi skonsultować się z prezydentem Lechem Kaczyńskim. A ten jest dziś z wizytą na Litwie.
Wybory prezydenckie w Polsce "zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów" (art. 128 Konstytucji RP). Kadencja Lecha Kaczyńskiego rozpoczęła się 23 grudnia 2005 roku.
Najwcześniejszą datą wyborów może być 19 września, a najpóźniejszą - 3 października. Jeszcze jednym możliwym terminem jest 26 września.
Wszystko o datach najbliższych wyborów
do przeczytania na stronie PKW.