"Polki w więzieniu na końcu świata". "Funkcjonują jako tragarze"

- Te osoby przemycają świadomie, ale nie zdają sobie sprawy, że stanowią element bardziej skomplikowanego systemu - mówił na antenie Radia TOK FM Karol Kurowski z Centrum Studiów Latynoamerykańskich. - Niestety w tym systemie są elementem najmniej znaczącym, tzn. są po prostu częścią wymienną. Nie mają świadomości jak funkcjonuje cały układ zależności.
"Polki w więzieniu na końcu świata. Obejrzyj reportaż>>

Przede wszystkim: brak świadomości

- Motywacją ludzi rekrutujących są dwa czynniki: po pierwsze, że są to kobiety, a po drugie, że są głównie z krajów europejskich. Może to oznaczać, że podczas kontroli będą wzbudzać większe zaufanie ze względu na to, że w Peru jest wielu turystów - mówił Karol Kurowski.

- Ważnym elementem jest brak świadomości, jak funkcjonują pewne rzeczy w krajach Ameryki Południowej i że są to kraje, których największym problemem jest handel i produkcja narkotyków. Służby tych krajów są uczulone na tę właśnie kwestię narkotykową - mówił Kurowski. - Istnieje nawet lista elementów, które się obserwuje wśród osób przebywających na lotnisku i w samolotach. Takim elementem może być nerwowość, brak zamawiania napojów, itd. Te dziewczyny nie miały świadomości, że kraj jest uczulony na tego typu zachowania - mówił gość "Komentarzy" Radia TOK FM.

Kurowski wskazywał, że w Peru istnieje duży problem, aby spenetrować od wewnątrz grupy przestępcze. - Te Polki były tylko elementem wymiennym, trudno jest dotrzeć do prawdziwych zleceniodawców.

"Najsłabszy element się odcina"

- To zawsze jest tak, że najsłabszy element się odcina, kiedy pojawiają się problemy. Trzeba pamiętać o tym, że siła pieniędzy, które uzyskuje się z handlu narkotykami jest niezwykła i możliwość przekupywania pracowników wymiaru sprawiedliwości jest ogromna - mówił ekspert z Centrum Studiów Latynoamerykańskich. - Ci, którzy przewożą narkotyki, nie zyskują wiele. To są kwoty rzędu tysiąca, dwóch tysięcy dolarów. Oprócz tego jest im fundowany przelot, może krótki pobyt na terenie danego kraju. Ale zastrzyk jednorazowej gotówki jest mały.

Gość "Komentarzy" przypominał, że problem przemytu nie dotyczy tylko krajów europejskich: - Ten ruch nie idzie tylko w stronę Europy. To jest cała sieć przewoźników rekrutowanych przez różne grupy. Nie jest to zjawisko powszechne, ale jest za to niepoliczalne.

"Konsul kupował materace dla polskich więźniów"

- Można ulec iluzji, że warunki życia w więzieniach Peru nie są najgorsze, chociaż tak naprawdę jest to zupełnie inna rzeczywistość - mówił Kurowski. - Panują tam trudne warunki życiowe. Często są to bloki wieloosobowe, w których przebywa więcej osób, niż powinno. Jest walka o miejsce do spania, czy też o materace. Jest też problem z gangami więziennymi, które starają się jakoś organizować życie wewnętrzne w więzieniu i wśród tych gangów dochodzi do różnych konfliktów. Jest też kwestia przemocy i korupcji. Problemem jest również brak kontroli: łatwo można wnieść różne niebezpieczne przedmioty lub narkotyki - mówił na antenie Radia TOK FM Karol Kurowski z Centrum Studiów Latynoamerykańskich.

Werbują także Polacy

- Nie mogę mówić o osobach, które właśnie rozpracowujemy, ale zatrzymaliśmy już wielu takich organizatorów przemytu, o których mowa w reportażu - mówił na antenie Radia TOK FM Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji.

Zwykle chodzi o przemyt kokainy, a osoby werbowane nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, co przewożą. Większość jednak traktuje taki transport narkotyków jako źródło zarobku. Werbujący w Polsce to handlarze narkotyków, również Polacy, którzy korzystają z otwarcia granic w ramach UE. To stworzyło nowe szlaki i handlarze z nich chętnie korzystają. Namawiają do przemytu obywateli Unii, wykorzystując ich niewiedzę i naiwność oraz chęć szybkiego zysku. Zwerbowani jadą jako turyści, a wracają z przesyłką.

- Bardzo trudne jest zwalczanie tego typu przestępczości - wyjaśniał na antenie Radia TOK FM Sokołowski. - Konieczne jest wniknięcie do takiej struktury, a są to często grupy o charakterze międzynarodowym. Wymaga to od nas współpracy z Interpolem czy Europolem, gdyż kokaina w dużej mierze przeznaczona jest na rynki Europy Zachodniej, zamożniejszej od Polski - tłumaczył rzecznik Komendy Głównej Policji.

Więcej o:
Komentarze (1)
"Polki w więzieniu na końcu świata". "Funkcjonują jako tragarze"
Zaloguj się
  • sytri666

    Oceniono 2 razy 2

    Pan konsul kupowal materace? w ktorym roku? o ile ja dobrze pamietam to tylko klapal dziobem wiecej niz potrzeba obiecywal wiele a nie robil nic... obiecal ze do ekwadoru przyjada osoby z radia zeby porozmawiac z nami, wiele innych rzeczy,,, jestem juz dlugi czas na wolnosci, ale wiem ze nic sie do tej pory nie zmienilo...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX