Za senacką poprawką opowiedziało się 389 posłów, przeciw było 26.
W znowelizowanej w marcu przez
Sejm ustawie znalazł się zapis, że właściciele lokali gastronomicznych o powierzchni poniżej 100 m kw. będą decydować, czy lokale te będą przeznaczone w całości dla palących, czy dla niepalących; w większych lokalach właściciel mógłby wydzielić sale dla palących.
Zapalimy w lokalu z min. dwom salami Przyjęta dziś przez Sejm senacka poprawka - jak uzasadniali jej autorzy - ma zaostrzyć zasady tworzenia pomieszczeń dla palących w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych. Pomieszczenie takie będzie mogło być urządzone tylko w lokalach z co najmniej dwiema salami, musi być też odpowiednio zabezpieczone - zamknięte i wentylowane.
Bez dymku w szpitalach i szkołach Sejm poparł również kilka innych poprawek Senatu, m.in. doprecyzowujących miejsca, w których palarnie będą mogły powstać. Parlamentarzyści poparli również propozycję, by palarni nie tworzyć w szkołach, zakładach opieki zdrowotnej i placówkach oświaty. Odrzucona natomiast została poprawka, w myśl której wyrobami tytoniowymi są też m.in. elektroniczne inhalatory nikotyny.
Uchwalona na początku marca przez Sejm ustawa antynikotynowa po przegłosowaniu poprawek Senatu trafi do prezydenta.
Inicjatorzy zmian w prawie przypominają, że z powodu palenia papierosów co roku umiera w Polsce 70 tys. ludzi. Około 9 mln Polaków pali regularnie 15-20 sztuk papierosów dziennie. Codziennie zaczyna palić ok. 500 nieletnich chłopców i dziewcząt, a w ciągu roku próbuje palenia ok. 180 tys. dzieci.