MSZ do ambasady Białorusi: Zapłacimy karę za Andżelikę Borys

jagor, PAP
06.04.2010 , aktualizacja: 06.04.2010 18:51
A A A Drukuj
Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski poinformował, że ministerstwo skierowało do ambasady Białorusi notę, w której zadeklarowało wolę zapłacenia grzywny nałożonej na szefową ZPB Andżelikę Borys przez sąd w Grodnie. Jednak Borys obawia się, że żądaną kwotę będzie musiała sama zapłacić.
MSZ zadeklarowało, że zapłaci karę nałożoną na szefową ZPB Andżelikę Borys (zdjęcie)
Fot. Sławomir Kamiński / AG
MSZ zadeklarowało, że zapłaci karę nałożoną na szefową ZPB Andżelikę Borys (zdjęcie)
Dziś rano białoruscy komornicy weszli do mieszkania Andżeliki Borys, szefowej nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi. Spisali i wywieźli część majątku. Po zakończeniu procedury oświadczyli, że majątek będzie zaliczony na poczet kary grzywny.

Białoruski sąd skazał Andżelikę Borys za jej działalność jako kierownika firmy Polonika, koordynującej pomoc dla Polaków na Białorusi. Kara w wysokości 4 mln 200 tysięcy rubli białoruskich (ok. 4200 zł) została nałożona za rzekomą nielegalną działalność charytatywną.

Paszkowski powiedział, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych skierowało do ambasady białoruskiej w Warszawie notę, w której informuje, iż minister spraw zagranicznych deklaruje wolę pokrycia kary grzywny nałożonej na Borys.

MSZ: Wpłacimy żądana kwotę

Poinformował jednocześnie, że ministerstwo zamierza wpłacić żądaną kwotę na konto ambasady oczekując, że zostanie ona przekazana właściwemu organowi białoruskiemu.

Rzecznik ministerstwa dodał, że MSZ wyraża "poważne zaniepokojenie podejmowaniem tego typu nieprzyjaznych działań", w czasie w którym pracuje polsko-białoruska grupa ekspertów w sprawie sytuacji mniejszości polskiej na Białorusi.

Borys: To ja muszę zapłacić

Prezes ZPB Andżelika Borys powiedziała, że nie jest pewna, czy możliwe będzie uiszczenie przez polski MSZ grzywny, nałożonej na nią przez sąd w Grodnie. - Trudno mi powiedzieć. Sądy i prawo w stosunku do nas nie działają - powiedziała.

Wskazała, że według procedury powinna osobiście zapłacić karę, ale sąd nie dał jej na to szansy. - To ja muszę zapłacić.(...) Muszę pójść, zanieść pokwitowanie z własnym podpisem, że wniosłam środki na konto" - powiedziała Borys. Podkreśliła, że sąd nie dał jej na to szansy. Wcześniej Andżelika Borys informowała, że dopiero w ubiegły piątek pozwolono jej zapoznać się ze sprawą.

Jak dodała szefowa ZPB, została oficjalnie poinformowana, że od środy ma zakaz opuszczania Białorusi. Według Borys ma to prawdopodobnie związek z nałożeniem grzywny na firmę Polonika, i zakaz może obowiązywać do czasu, dopóki nie zostanie spłacona grzywna.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się