W kazaniu papieski kaznodzieja porównuje ataki na Kościół do antysemityzmu

dżek, PAP
03.04.2010 , aktualizacja: 03.04.2010 14:46
A A A Drukuj
Nowy konflikt środowisk żydowskich z Watykanem. Ich niezadowolenie i protesty wywołało porównanie ataków na Kościół i papieża do antysemityzmu. Takiego porównania dokonał wczoraj w obecności Benedykta XVI papieski kaznodzieja ojciec Raniero Cantalamessa. Komentatorzy nie zostawiają suchej nitki - To impertynencje, obraza. A Watykan oficjalnie odcina się od słów kaznodziei.
Ojciec Raniero Cantalamessa, papieski kaznodzieja
Fot. ALESSANDRA TARANTINO AP
Ojciec Raniero Cantalamessa, papieski kaznodzieja
Papieski kaznodzieja ojciec Raniero Cantalamessa podczas nabożeństwa pod przewodnictwem Benedykta XVI powiedział, że otrzymał list od swego żydowskiego przyjaciela, który wyraził solidarność z Kościołem i jego zwierzchnikiem, atakowanym w tych dniach w związku ze skandalem pedofilii w Kościele. Ojciec Cantalamessa odczytał między innymi następujące słowa oburzonego atakami na Kościół i papieża autora listu: "Wykorzystanie stereotypu, przejście od odpowiedzialności i winy osobistej do zbiorowej przypominają mi najbardziej haniebne aspekty antysemityzmu".

Pierwszy zdumienie tą wypowiedzią wyraził główny rabin Rzymu Riccardo Di Segni, który w wywiadach dla włoskiej i amerykańskiej prasy, opublikowanych w sobotę, powiedział, że przyjął ją "z niedowierzaniem".

"Impertynencja"

Sekretarz generalny Centralnej Rady Żydów w Niemczech Stephan Kramer ocenił, że zestawienie ataków na papieża i antysemityzmu w piątkowym kazaniu kaznodziei Domu Papieskiego ojca Raniero Cantalamessy było "obrazą i impertynencją".- To impertynencja i obraza zarówno wobec ofiar wykorzystywania seksualnego, jak i ofiar Szoah" - powiedział Kramer agencji AFP.

Odnosząc się do wielkopiątkowej modlitwy o nawrócenie Żydów rabin oświadczył: "zważywszy na fakt, że w Wielki Piątek Kościół modli się do Pana o oświecenie naszych serc, abyśmy uznali Jezusa, z minimum ironii mógłbym powiedzieć, że my także się modlimy, aby ich serca zostały oświecone".

Nie na miejscu takie porównania

- To zestawienie nie na miejscu" - ocenił rabin Wiecznego Miasta. Jego zdaniem należy zwrócić uwagę także na to, że słów tych kaznodzieja Domu Papieskiego nie wypowiedział w jakimkolwiek zwykłym dniu, ale - jak podkreślił - w Wielki Piątek, "w najbardziej ponurym dniu w dziejach stosunków między chrześcijanami a Żydami".

Przeciwko wypowiedzi ojca Cantalamessy zaprotestowali przedstawiciele żydowskich organizacji, między innymi w USA oraz Centrum Szymona Wiesenthala.

Watykan oficjalnie odcina się od słów papieskiego kaznodziei

Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi oświadczył dziś, że porównywanie ataków na papieża do antysemityzmu nie jest zgodne z linią Kościoła. Tym samym oficjalnie odciął się od słów kaznodziei Domu Papieskiego ojca Raniero Cantalamessy.

W związku z burzą i protestami środowisk żydowskich watykański rzecznik stwierdził: "zestawienie ataków na papieża z powodu skandalu pedofilii w Kościele z antysemityzmem nie jest linią, wyznaczoną przez Stolicę Apostolską".

"Ojciec Cantalamessa chciał odnotować solidarność z papieżem, wyrażoną przez Żyda, w świetle szczególnego doświadczenia bólu, zaznanego przez jego naród. Ale był to cytat, który mógł dać asumpt do nieporozumień" - ocenił rzecznik w Radiu Watykańskim.

Dwa tygodnie temu po ujawnieniu licznych przypadkach molestowania przez kapłanów papież wystosował list , w którym przyznał, że przypadki molestowania są hańbą dla kościoła, ale nie potępił w sposób wystarczający i nie obiecał ukarania winnych m.in. tuszowania przez lata przypadków wykorzystywania dzieci.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się