Telewizja państwowa Rossija pokazała dziś wieczorem film "Katyń" Andrzeja Wajdy. To pierwszy pokaz tego obrazu w rosyjskiej telewizji. "Mocny, potrzebny, dramatyczny i robiący wrażenie" - tak ocenili film obecni w studiu znani rosyjscy politycy, historycy i działacze kultury.
Fot. Plakat z filmu
"Katyń" Andrzeja Wajdy był nominowany do Oscara
Rossija wyświetliła dramat Wajdy w kanale tematycznym Kultura, w porze najwyższej oglądalności. Po filmie nadana zostanie dyskusja "Katyń. Posłowie" z udziałem przedstawicieli rosyjskiego świata nauki, kultury i polityki.
Uczestnicy dyskusji byli zgodni co do tego, że lepiej mówić prawdę - nawet jeśli jest ona gorzka. Zgodzili też bez żadnej dyskusji, że zbrodnia w Katyniu była dziełem radzieckiego NKWD.
Michałkow: To nie jest film antyrosyjski
- Dyskusja nie była gorąca, ale bardzo ciekawa - zwłaszcza to, co mówili historycy. Powiedzieli m.in., że nie możemy zapomnieć, iż Polska była pierwszym krajem, który walczył z nazistowskimi Niemcami i nie zachował się jak Czechy - relacjonował dla Radia TOK FM Dymitrij Babicz, rosyjski publicysta i komentator.
Obecny w studiu Rossiji Konstantin Kosaczow, szef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej powiedział, że "Katyń" przed pokazem miał dużo przeciwników. Teraz ich będzie mniej, gdyż takie filmy trzeba koniecznie oglądać. Z kolei reżyser Nikita Michałkow zauważył, że o "Katyniu" nie można powiedzieć, iż jest filmem antyrosyjskim. Dodał, że zobaczył w nim "znakomity obraz, prawdziwego Wajdę". Inny uczestnik dyskusji, profesor historii Aleksander Czubarian zauważył, że tak naprawdę do dzisiaj nie wiadomo, dlaczego zamordowano polskich oficerów.
Wajda: Należy oddzielać system, reżim od narodu
W trakcie dyskusji wyemitowano również krótką wypowiedź Andrzeja Wajdy. Reżyser wyznał przed projekcją, iż nie sądził, że tego dożyje.
Zauważył, że pracując nad filmem polscy i rosyjscy aktorzy myśleli tylko o jednym - "o znalezieniu drogi do wspólnego rozumienia tego, że należy oddzielać system, reżim od narodu, oddzielać Stalina od naszych przyjaciół Moskali".
- Był taki wiersz Adama Mickiewicza - "Do przyjaciół Moskali". My też chcieliśmy, aby ten film był skierowany do przyjaciół - z otwartością i nadzieją na wzajemne zrozumienie - oświadczył Wajda.
Z kolei aktor Siergiej Garmasz, odtwórca jednej z ról w tym dziele, podkreślił, że "Katyń", to "requiem dla wszystkich, którzy ucierpieli wskutek represji".
"Katyń" nie trafił do oficjalnej dystrybucji w Rosji
Obraz Wajdy nie trafił do oficjalnej dystrybucji w Rosji, choć - zgodnie z kontraktem zawartym z polską stroną - rosyjski dystrybutor powinien był wprowadzić "Katyń" do kin przed końcem 2008 roku. Dotychczas film prezentowany był tylko w różnych miastach na pojedynczych pokazach i na festiwalach.
"Katyń" zostanie także pokazany 7 kwietnia w Centralnym Domu Dziennikarzy w Moskwie, jako posłowie do retrospektywy polskiego filmu zatytułowanej "Kino moralnego niepokoju". Ta projekcja zbiegnie się w czasie z uroczystościami w Lesie Katyńskim koło Smoleńska, upamiętniającymi 70. rocznicę zbrodni katyńskiej, w których wezmą udział premierzy Polski i Rosji, Donald Tusk i Władimir Putin.
W Moskwie obraz Wajdy wyświetlany był kilkakrotnie - w 2007, 2008 i 2009 roku. W marcu 2008 roku film osobiście w stolicy Rosji prezentował reżyser.