Dziecko odebrane matce siłą. Sąd: nie było nieprawidłowości

ps, PAP
02.04.2010 , aktualizacja: 02.04.2010 14:18
A A A Drukuj
Wieś Kobyla Góra (Wielkopolskie), 26 stycznia. Kuratorzy sądowi, policja i prokurator siłą odbierają matce syna, bo opiekę nad nim sąd przyznał ojcu. Wieś Kobyla Góra (Wielkopolskie), 26 stycznia. Kuratorzy sądowi, policja i prokurator siłą odbierają matce syna, bo opiekę nad nim sąd przyznał ojcu.
Lustracja przeprowadzona przez służby nadzorcze Sądu Okręgowego w Kaliszu nie wykazała jakichkolwiek nieprawidłowości podczas przymusowego odebrania w Kobylej Górze (Wielkopolska) dziecka matce i przekazania go ojcu.
Kuratorzy sądowi, policja i prokurator siłą odbierają matce syna, bo opiekę nad nim sąd przyznał ojcu, Kobyla Góra, 26 stycznia
Fot. Kobyla Góra
Kuratorzy sądowi, policja i prokurator siłą odbierają matce syna, bo opiekę nad nim sąd przyznał ojcu, Kobyla Góra, 26 stycznia
Poinformowała o tym w piątek rzecznik sądu, Ewa Głowacka-Andler. Dodała, że lustrację przeprowadzono na polecenie ministra sprawiedliwości. Badano w szczególności prawidłowość działań kuratora i ich zgodności z prawem. Sąd udzielił informacji o wynikach lustracji także Rzecznikowi Praw Dziecka, który również zwrócił się o przeprowadzenie kontroli.

Chłopiec chciał zostać z matką. Kurator i policjanci zabrali go siłą

Do zdarzenia doszło 26 stycznia. Na podstawie wcześniejszego orzeczenia sądu okręgowego w Poznaniu, dziecko miało trafić pod opiekę ojca. Według matki chłopiec nie chciał jednak mieszkać z ojcem. Został zabrany siłą przez kuratora i pracownika Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) w Ostrzeszowie, w asyście kilkunastu policjantów. Ich akcja zbulwersowała mieszkańców wsi.



Również prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Ostrowie Wlkp. postępowanie pozakarne (cywilistyczne) nie wykazało uchybień w pracy kuratora i asystujących mu osób. - Postępowanie podczas zabierania dziecka było zgodne z prawem - powiedział zastępca szefa prokuratury, Janusz Walczak.

Zaznaczył, że niezależnie od wyniku lustracji sądu, prokuratura w Kępnie nadal prowadzi śledztwo mające wyjaśnić okoliczności, w których zabierano chłopca. Sprawa dotyczy m.in. rzekomych gróźb różnych osób, które miały zmusić kuratora do zrezygnowania z odebrania dziecka. Do tej pory przesłuchano w tej sprawie policjantów, kuratora i matkę dziecka.

Podziel się