Samoloty izraelskie dokonały w nocy z czwartku na piątek co najmniej 13 ataków rakietowych na Strefę Gazy ostrzeliwując miasto Gaza oraz Chan Junis i Rafah. Według izraelskiego rzecznika wojskowego, był to odwet za wcześniejsze ataki rakietowe na terytorium Izraela.
Według rzecznika rządzącego Gazą Hamasu atakowane były posterunki policji, obiekty przemysłowe i ośrodki szkoleniowe. Izraelski rzecznik wojskowy oznajmił natomiast, że celem ataków były dwie fabryki broni i dwa magazyny broni i amunicji.
Troje dzieci, w wieku dwóch, czterech i jedenastu lat, zostało rannych w wyniku nalotów - twierdzą świadkowie, pracownicy szpitala i przedstawiciele Hamasu. Dzieci zraniły się przelatującym szkłem.
W ocenie obserwatorów, były to najpoważniejsze izraelskie ataki na Strefę Gazy od ponad roku. W ostatnim okresie palestyńskie bojówki nasiliły ataki rakietowe ze Strefy Gazy na przygraniczne osady izraelskie.
Izrael odpowiedział akcjami odwetowymi. W ub. tygodniu izraelskie czołgi wtargnęły na krótko na terytorium Strefy Gazy po starciu, w którym zginęło dwóch żołnierzy izraelskich i dwóch Palestyńczyków.
Napięcie w regionie wzrosło po ogłoszeniu przez rząd izraelski planu budowy 1600 nowych domów dla osadników żydowskich we wschodniej Jerozolimie, która uważana jest przez Palestyńczyków za stolicę ich przyszłego państwa.