Kanadyjska policja przeprosi matkę Polaka zabitego na lotnisku w Vancouver

Kanadyjska policja oficjalnie przeprosi matkę Roberta Dziekańskiego, który zmarł po porażeniu paralizatorem, przyzna jej również odszkodowanie - donosi kanadyjska telewizja CBC.
Stacja CBC dowiedziała się, że Gary Bass, przedstawiciel Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej przeprosi Zofię Cisowski, matkę Dziekańskiego, podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Dziekański wylądował na lotnisku w Vancouver 13 października 2007. Nie znał angielskiego, nie mógł porozumieć się z personelem, ani skontaktować ze swoją matką. Po kilkunastu godzinach pobytu na lotnisku zaczął się zachowywać agresywnie. Na amatorskim filmie widać, jak wezwani policjanci biją go pałkami. Dziekański zmarł po tym, jak jeden z funkcjonariuszy poraził go paralizatorem.



Za incydent po raz pierwszy przepraszał komisarz kanadyjskiej policji Bill Sweeney w maju 2009 roku, podczas przesłuchania przed Senatem. Sweeney powiedział, że jest mu "bardzo przykro" z powodu śmierci Dziekańskiego, ale nie przyznał otwarcie, że policjanci popełnili błąd używając paralizatora.

Zofia Cisowski prawdopodobnie będzie obecna na konferencji prasowej. Szczegóły ugody finansowej nie są znane.

W październiku 2009 Cisowski wytoczyła proces przeciw władzom federalnym i rejonowym, czterem policjantom i lotnisku w Vancouver, których obarczała winą za śmierć syna. Według informacji CBC po przeprosinach i ugodzie matka zabitego Polaka wycofa pozew.

Więcej o: