Fot. Seth Wenig APNicolas Sarkozy przemawia na Uniwersytecie Columbia
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy wezwał Stany Zjednoczone do pełnienia przywódczej roli na świecie w inny sposób niż obecnie. - Świat potrzebuje otwartej Ameryki, szczodrej Ameryki, Ameryki, która ukazuje mu drogę, i Ameryki, która słucha - powiedział na nowojorskim Uniwersytecie Columbia.
Fot. Seth Wenig AP
Nicolas Sarkozy i Carla Bruni przed siedzibę Uniwersytetu Columbia
Jutro szef państwa francuskiego spotyka się z prezydentem USA Barackiem Obamą.
Sarkozy przemawiając na nowojorskim Uniwersytecie Columbia zaapelował do USA, aby dalej pełniły przywódczą rolę na świecie, ale sugerował też, że nadal nie liczą się wystarczająco z opinią innych krajów. Dodał, że Stany Zjednoczone "powinny się zastanowić co to znaczy być globalnym mocarstwem numer jeden".
Sarkozy wezwał następnie USA do poparcia światowych regulacji globalnego systemu finansowego, co miałoby pozwolić na uniknięcie przyszłych kryzysów, podobnych do tego z jesieni 2008 roku.
Administracja Obamy zapowiada regulację amerykańskiego sektora finansowego, ale w zeszłym roku była przeciwna regulacjom międzynarodowym.
W przemówieniu na Uniwersytecie Columbia Sarkozy obiecał również, że Francja "będzie u boku" USA w Afganistanie.
Jutro francuski prezydent spotka się w Waszyngtonie z Barackiem Obamą i zostanie podjęty uroczystym obiadem w Białym Domu.