Europa Kuby nie porzuci. Wałęsa ich zmobilizował

awe, PAP
29.03.2010 , aktualizacja: 29.03.2010 07:36
A A A Drukuj
W europarlamencie powstanie grupa, która będzie wspierać kubańską opozycję i piętnować represje komunistycznej dyktatury. Europosłów zmobilizował Lech Wałęsa - pisze "Gazeta Wyborcza".
Lech Wałęsa
Fot. PETER MORRISON AP
Lech Wałęsa
Dwudniowa debata "Co Europa może zrobić dla Kuby?", którą w piątek i sobotę zorganizował w Madrycie Instytut Lech Wałęsy przy wsparciu "GW", przyniosła dwa praktyczne skutki. Po pierwsze - w europarlamencie powstanie stała grupa poselska, która zajmie się śledzeniem represji komunistycznej dyktatury braci Fidela i Raula Castro. Posłowie będą piętnować wszelkie przypadki łamania praw człowieka przez kubański reżim we własnych narodowych parlamentach, domagać się od swoich rządów interwencji w obronie represjonowanych Kubańczyków, a także wymuszać na nich nawiązanie współpracy z kubańskimi dysydentami przez ambasadorów krajów UE w Hawanie.

Starania spełzną na niczym

Po drugie - konferencja pokazała, że starania socjalistycznego rządu Hiszpanii, by Unia pogodziła się z kubańskim reżimem i przestała uzależniać stosunki z nim od przestrzegania praw człowieka, uwolnienia więźniów politycznych, a przy okazji zerwała stosunki z dysydentami, ostatecznie spełzną na niczym. Wszyscy występujący na konferencji europosłowie, przedstawiciele kubańskiej emigracji z Hiszpanii i USA oraz rzecznicy kubańskiej opozycji demokratycznej z wyspy domagali się stanowczo utrzymania uchwalonego w 1996 r. tzw. Wspólnego Stanowiska UE wobec Kuby.

Więcej o tej sprawie w publikacji "Gazety Wyborczej".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się