Brytyjska generalicja musi się przesiąść do drugiej klasy

ps, PAP
28.03.2010 , aktualizacja: 28.03.2010 16:49
A A A Drukuj
Najwyższe szczeble dowodzenia w brytyjskiej armii: generałowie, admirałowie i dowódcy lotnictwa na mocy decyzji rządu muszą podróżować wraz z innymi śmiertelnikami - drugą klasą - donosi "Sunday Times". Pomysł nie spodobał się niektórym wojskowym.
Brytyjscy generałowie, admirałowie i dowódcy lotnictwa już wkrótce stracą prawa do podróżowania pierwszą klasą
fot. wikipedia.com, Charles J Sharp, GNU
Brytyjscy generałowie, admirałowie i dowódcy lotnictwa już wkrótce stracą prawa do podróżowania pierwszą klasą
Generał brygady Patrick Cordingley powiedział tygodnikowi, że za podróżą pierwszą klasą przemawiają względy praktyczne - dowódcy wojskowi w pociągu i samolocie często przeglądają tajne dokumenty i nie chcą, by im ktoś zaglądał przez ramię. Cordingley dowodził 7. Brygadą Zmotoryzowaną, tzw. szczurami pustynnymi w okresie pierwszej wojny z Irakiem z 1991 roku.

Tygodnik zauważa, że posunięcie to podyktowane jest względami oszczędnościowymi i dotyczy wszystkich stopni w armii lądowej, marynarce wojennej i siłach powietrznych.

- Nikt nie powinien czuć się upokorzony tą decyzją, bo nie było to jej celem - powiedział Kevan Jones, przedstawiciel resortu obrony. W ramach tzw. strategicznego przeglądu obronności rząd zastanawia się nad rolą sił zbrojnych i budżetem. Rezultaty przeglądu będą znane w drugim półroczu bieżącego roku, a więc już po wyborach parlamentarnych.

Do podróży pierwszą klasą nadal uprawnieni są posłowie Izby Gmin i członkowie rządu. Jednak w ramach planowanej reformy systemu wydatków parlamentarnych prawo do podróży pierwszą klasą mogą stracić posłowie Izby Gmin i ich rodziny.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się