Snowboardzista chciał zjechać ze Świnicy, ratował go helikopter TOPR

Bartosz Buk
25.03.2010 , aktualizacja: 25.03.2010 10:30
A A A Drukuj
Helikopter TOPR transportuje snowboardzistę, któremu nie udało się zjechać ze Świnicy Fot. Gazeta.pl Helikopter TOPR transportuje snowboardzistę, któremu nie udało się zjechać ze Świnicy
Wczoraj po południu TOPR odebrał zgłoszenie od 30-letniego snowboardzisty. Mężczyzna próbował zjechać na snowboardzie północno-wschodnim źlebem Świnicy (2301 m.) - góry, na której nie ma żadnych tras narciarskich - ale utknął w pionowym urwisku. Ratownicy musieli ratować go przy pomocy śmigłowca.


30-letni mieszkaniec Krakowa wezwał pomoc przez telefon około godz. 16, utknął w żlebie i nie mógł się ruszyć. Po chwili pojawił się śmigłowiec TOPR, z którego na linie spuszczono ratownika, który wciągnął nierozgarniętego mężczyznę na pokład.

Świnica ma 2301 metrów wysokości, w wielu miejscach jest niemal pionowa. Narciarze, ani snowboardziści praktycznie nigdy nie korzystają z tamtejszych zjazdów, co zresztą jest niedozwolone bez specjalnego pozwolenia.

Snowboardziście nic się nie stało i po spisaniu jego danych osobowych został wypuszczony. Koszty akcji ratunkowej pokryje TOPR.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się