Będzie nowa wojna? Prezydent chce wiedzieć, co powie premier w USA

dżek, IAR
25.03.2010 , aktualizacja: 25.03.2010 08:27
A A A Drukuj
Donald Tusk i Lech Kaczyński podczas spotkania z Barackiem Obamą podczas szczytu UE-USA w kwietniu 2009 roku Fot. AP/Charles Dharapak Donald Tusk i Lech Kaczyński podczas spotkania z Barackiem Obamą podczas szczytu UE-USA w kwietniu 2009 roku
Po wojnie o krzesła na szczycie Unii Europejskiej i sporze o obchody w Katyniu, szczyt nuklearny w Waszyngtonie może stać się kolejną odsłoną konfliktu prezydent - premier. Tak pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita".
Prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego będzie się domagać informacji o tym, jakie plany ma premier w związku z udziałem w tym szczycie. "Rzeczpospolita" podała, że w dniach 12 - 13 kwietnia Donald Tusk będzie uczestniczył w Waszyngtonie w spotkaniu światowych przywódców, dotyczącym rozbrojenia nuklearnego.

Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że Biały Dom wysłał pisemne zaproszenie na szczyt na przełomie sierpnia i września. Zostało ono skierowane przez amerykańską ambasadę do Kancelarii Premiera. Jak zapewnia amerykańskie źródło, jest ono skierowane imiennie do premiera Donalda Tuska.

Witold Waszczykowski, wiceszef BBN, podkreśla, że prezydent powinien wiedzieć, co rząd przygotowuje i czy nie podejmie zobowiązań rozbrojeniowych. "Rzeczpospolita" wyjaśnia, że szef rządu i prezydent mają odmienne poglądy na temat bezpieczeństwa państwa.

Lech Kaczyński jest zwolennikiem bliskiego sojuszu z Stanami Zjednoczonymi i utrzymania obecności amerykańskich sił oraz taktycznej broni nuklearnej w Europie. Tymczasem minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wraz z szefem szwedzkiego MSZ Carlem Bildtem apelowali o usunięcie tej broni ze Starego Kontynentu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się