Ochrona dla Demokratów: groźby i ataki przeciwników reformy ochrony zdrowia

mm, PAP
24.03.2010 , aktualizacja: 24.03.2010 23:28
A A A Drukuj
Kilkunastu kongresmanów z Partii Demokratycznej dostało ochronę osobistą po serii incydentów z użyciem przemocy albo pogróżek pod ich adresem w związku z uchwaleniem reformy ochrony zdrowia przez Kongres.
Głosowanie w Izbie Reprezentantów
Fot. HO Reuters
Głosowanie w Izbie Reprezentantów
Manifestacja zwolenników ustawy
Fot. AP/Charles Dharapak
Manifestacja zwolenników ustawy
- Niepokoje się o bezpieczeństwo ustawodawców z mojej partii - powiedział na konferencji prasowej przywódca demokratycznej większości w Izbie Reprezentantów, Steny Hoyer.

Ustawa o reformie została uchwalona w Izbie Reprezentantów w niedzielę wieczorem wyłącznie głosami Demokratów. Wszyscy Republikanie głosowali przeciw.

Włamania, przecięte przewody

W środę poinformowano, że w domu brata jednego z demokratycznych kongresmanów, Toma Perriello z Wirginii, ktoś przeciął przewody gazowe. Sprawę bada FBI wraz z lokalną policją.

Jeszcze przed niedzielnym głosowaniem, włamano się i dokonano zniszczeń w biurze kongresmanki Louise Slaughter w Niagara Falls w stanie Nowy Jork. Slaughter odegrała jedną z czołowych ról w przeforsowaniu ustawy o reformie.

Pogróżki, nawoływania do ataków

Jak podała we wtorek telewizja MSNBC, w Pensylwanii policja prowadzi dochodzenie w sprawie pogróżek kierowanych pod adresem Demokratów przez jednego z miejscowych ultraprawicowych działaczy.

Wezwał on w internecie do obrzucania kamieniami biur Partii Demokratycznej w proteście przeciw reformie opieki zdrowotnej, którą nazwał zamachem na wolność Amerykanów.

Kiedy demokratyczni kongresmani wchodzi w niedzielę do Kapitolu na posiedzenie Izby Reprezentantów decydujące o reformie, zgromadzeni na schodach demonstranci z prawicowej Tea Party (Partii Herbacianej) obrzucali ich wyzwiskami.

Jeden z afroamerykańskich kongresmanów został nazwany "nigger" (czarnuch), a kongresman Barney Frank, jawny gej, spotkał się z epitetem "fag" (pedał).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się