Do ukraińskiej milicji wracają kadry powiązane ze skandalami wyborczymi czasów Leonida Kuczmy. Kiedyś poszukiwani listami gończymi teraz dostają kierownicze stanowiska.
Fot. gazeta.lviv.ua
Wasyl Warcaba jeszcze w 2005 roku był ścigany międzynarodowym listem gończym
Trzech nowych komendantów obwodowych milicji to osoby, które po pomarańczowej rewolucji figurowały w sprawie karnej związanej z wyborami lokalnymi w Mukaczewie na Zakarpaciu w kwietniu 2004 roku. W ich czasie doszło do licznych fałszerstw, w które zaangażowane były władze lokalne. Działaczy opozycji zastraszali i bili "nieznani sprawcy".
Ścigany listem gończym został komendantem
Teraz ówczesny komendant zakarpackiej milicji Wasyl Warcaba, który jeszcze w 2005 roku był ścigany międzynarodowym listem gończym i kilka lat ukrywał się w Rosji, będzie kierował funkcjonariuszami w obwodzie iwano - frankowskim. Jego zastępca w 2004 roku Wiktor Rusyn, który w 2005 roku spędził 6 miesięcy w areszcie śledczym, będzie kierował milicją w obwodzie zakarpackim. Inny figurant mukaczewskiej sprawy Walerij Dernowoj został komendantem milicji w obwodzie czerkaskim.
Kuczma: Cieszę się, że wszystko wraca
Także obwód rowneński i Bukowina mają nowych naczelników - jeden z nich był oskarżony o fałszowanie wyborów prezydenckich w 2004 roku we Lwowie, a drugi w Czerniowcach.
8 lutego tego roku, po drugiej turze wyborów prezydenckich i zwycięstwie Wiktora Janukowycza, były szef państwa Leonid Kuczma powiedział: "Wszystko się wyzerowało. Cieszę się, że wszystko wraca".