Prawie trzy czwarte respondentów (74%) popiera wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych - wynika z sondażu CBOS. Tylko co czwarty (24 proc.) jest mu przeciwny. Ponad połowa badanych przyznaje, że dym z papierosów im przeszkadza, a ograniczenie palenia w poszczególnych miejscach popierają nawet znaczne grupy palaczy.
Połowa regularnych palaczy popiera zakaz palenia w miejscach publicznych
Zakaz palenia w miejscach publicznych ma poparcie zdecydowanej większości niepalących oraz znacznej większości palących okazjonalnie. Osoby, które palą regularnie, są w tej sprawie podzielone na dwie zbliżone liczebnie grupy: połowa (50 proc.) popiera zakaz palenia w miejscach publicznych, a niemal połowa (48 proc.) wyraża sprzeciw. Zakaz palenia w miejscach publicznych popiera też ponad połowa tych, którzy nie mają nic przeciwko zadymionym pomieszczeniom (54 proc.)
Dym przeszkadza nawet tym, którzy kiedyś palili
Większość niepalących nie lubi przebywać w dymie z papierosów, przy czym trochę bardziej tolerancyjni w tej grupie są ci, którzy sami kiedyś palili. Osoby palące przeważnie nie mają nic przeciwko temu, choć - jak można zauważyć - dym przeszkadza dość znacznej grupie sięgającej po papierosa okazjonalnie.
Polacy niemal powszechnie opowiadają się za zakazem palenia w szpitalach, środkach transportu publicznego, teatrach i kinach, a także na wyższych uczelniach (od 85 proc. do 92 proc. wskazań). W przekonaniu 70 proc. ankietowanych zakazem palenia powinny być też objęte dworce kolejowe, przystanki i lotniska. Niemal taka sama grupa (69 proc.) uważa, że powinien on obowiązywać w miejscach pracy. Za zakazem palenia w restauracjach opowiada się dwie trzecie badanych (67 proc.), mniej osób (57 proc.) aprobuje go w odniesieniu do barów i kawiarni. Co do palenia na ulicach ankietowani są mocno podzieleni - połowa (50 proc.) uważa, że nie powinno być zabronione, a niemal połowa (46 proc.) jest przeciwnego zdania.
Osoby, które nigdy nie paliły, stanowią blisko połowę dorosłych (48 proc.). Mniej więcej jedna piąta (22 proc.) to ludzie, którzy rzucili palenie. Co czwarty badany (25 proc.) sięga po tę używkę regularnie, a co dwudziesty (5 proc.) - okazjonalnie.
Na popularność palenia wpływa płeć, wykształcenie i religijność
Popularność palenia jest bardzo silnie zróżnicowana ze względu na płeć - wśród kobiet pali 21 proc., a wśród mężczyzn palacze stanowią 40 proc. Istotnym czynnikiem jest również wiek: najrzadziej palą respondenci najmłodsi (18-24 lata) i najstarsi (65 lat i więcej).
Najczęściej palą respondenci z wykształceniem zasadniczym zawodowym, a relatywnie najrzadziej - najlepiej wykształceni. W grupach społeczno-zawodowych stosunkowo najwięcej palących jest wśród robotników oraz wśród bezrobotnych. Osoby będące w złej sytuacji materialnej i najmniej zarabiające palą papierosy częściej niż zamożniejsi respondenci.
Można też zauważyć, że postawa wobec palenia jest w jakimś stopniu powiązana z religijnością. Osoby palące częściej znajdziemy wśród respondentów niepraktykujących lub praktykujących sporadycznie.
Zdecydowana większość osób palących papierosy (84 proc.) robi to regularnie, nieliczni zaś (16 proc.) okazjonalnie.
Badanie przeprowadzono w dniach 4-10 lutego na liczącej 1021 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków.