Na pewno wyjazd do Moskwy musi być rozważany - odpowiedział minister w Kancelarii Prezydenta, Paweł Wypych, w radiu RMF FM, na pytanie czy Lech Kaczyński pojedzie do Moskwy na obchody 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami.
Wypych nazwał też "dobrym gestem" to, że polscy żołnierze wezmą udział w defiladzie w Moskwie.
"Byliśmy czwartą siłą militarną w II wojnie światowej"
- Myślę, że jest to pierwszy dobry gest, zresztą gest, którego myśmy oczekiwali. To, że polscy żołnierze będą defilowali w Moskwie, to jest bardzo dobry sygnał. To zdecydowanie lepiej niż 5 lat temu, kiedy nas nawet za bardzo nie wymieniono wśród tych, którzy walczyli w II wojnie światowej - powiedział prezydencki minister.
Wypych podkreślił też, że Polacy mają "pełne prawo" defilować w Moskwie: - Tak, jak mieli prawo defilować 5 lat temu w Moskwie, czy wcześniej, tuż po wojnie w Londynie, w której to defiladzie nie brali udziału. Myśmy byli czwartą siłą militarną w II wojnie światowej. To, że polscy żołnierze będą wśród reprezentacji wielkich mocarstw, uważam jako Polak za rzecz jak najbardziej właściwą - powiedział.
Prezydent czuwa przy łożu matki
Dopytywany, czy choroba matki może zagrozić wyjazdowi prezydenta do Katynia (10 kwietnia), Wypych odparł: - Nie będę komentował spraw rodzinnych pana prezydenta. Wszystkie obowiązki, które służą Rzeczypospolitej pan prezydent wykonuje i będzie wykonywał - stwierdził minister. Wypych potwierdził, że prezydent "czuwa przy łóżku mamy".