- Bezpłatny urlop Mirosława Drzewieckiego zakończył się 19 marca. Szef wrócił już do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Nie wiem jednak, czy w najbliższym czasie ma w planach spotkania z politykami Platformy Obywatelskiej. Nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat - podkreśliła dyrektorka biura poselskiego Drzewieckiego w Łodzi Izabella Fluderska-Mucha. Jak dodała, b. minister sportu w tym tygodniu będzie w swoim biurze poselskim przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Nie podała jednak, kiedy się tam pojawi. - Biuro jest czynne codziennie i było otwarte także podczas urlopu pana Drzewieckiego. Osobiste spotkania z posłem są jednak umawiane doraźnie w konkretnych sprawach - wyjaśniła dyrektorka biura. Według Fluderskiej-Muchy, Drzewiecki powinien pojawić się na posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na 7-9 kwietnia.
Nieznana przyszłość byłego ministra O powrocie Drzewieckiego ze Stanów Zjednoczonych wiedzą już szefowie łódzkiej PO, jednak nikt w tej chwili nie potrafi powiedzieć, jaka będzie partyjna przyszłość b. ministra. O to, czy Drzewiecki powinien zrzec się mandatu poselskiego pytany był na poniedziałkowej konferencji prasowej w Olsztynie marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. - Mandat dają wyborcy i mandat zabierają też wyborcy, to znaczy wyborcy będą oceniali pana Mirosława Drzewieckiego, jeżeli zdecyduje się poddać weryfikacji wyborczej - uważa marszałek. Komorowski podkreślił, że "nie ma możliwości, w świetle polskiego prawa, pozbawienia kogokolwiek mandatu".
Lobbing hazrdowy? B. minister zaprzecza Drzewiecki w październiku 2009 r. Został odwołany z funkcji ministra sportu w związku z tzw. aferą hazardową. Według materiałów CBA, on oraz były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski mieli lobbować na rzecz biznesmenów z branży hazardowej, przede wszystkim Ryszarda Sobiesiaka. Obaj temu zaprzeczali. W dniu odwołania z funkcji ministra Drzewieckiemu zmarła matka.
Dziki kraj Poseł od dłuższego czasu przebywał na urlopie w swoim domu na Florydzie. To właśnie tam przeprowadzony został z nim wywiad, który pod koniec lutego wyemitowała
TVN24. W rozmowie Drzewiecki powiedział m.in., że jest "dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem". Mówił też, że gardzi polityką i zapewnił, że zawsze działał zgodnie z prawem. - Ja jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem. Zabito mi matkę, taka jest prawda. W związku z tym nie mam odrobiny dobrych emocji do ludzi, którzy to zrobili. Na całe szczęście wiem - bo wierzę w Boga - że jest piekło, że ci ludzie trafią do piekła - mówił Drzewiecki.
Zapowiedź trudnej rozmowy Po emisji wywiadu Donald Tusk zapowiedział, że albo on sam, albo ktoś w jego imieniu zwróci uwagę Drzewieckiemu na jego "niemądrą wypowiedź". - Słyszałem, że pan minister Graś umówił mnie z panem Drzewieckim, nie pytając mnie o zdanie. Z całą pewnością jeżeli nie ja, to ktoś w moim imieniu zwróci uwagę panu Mirosławowi Drzewieckiemu, że jego wypowiedź była niemądra.
Mirosław Drzewiecki miał sporo czasu, żeby się zastanowić i chyba już więcej nie pozwoli sobie na takie niemądre wypowiedzi - powiedział Tusk