Na zjeździe miejskim Platformy Obywatelskiej zapowiadano "pojedynek gigantów". O przywództwo w łódzkiej PO mieli walczyć dwaj ministrowie: Krzysztof Kwiatkowski i Cezary Grabarczyk. Jednak kilkanaście godzin przed rozpoczęciem zjazdu premier Donald Tusk wezwał obu ministrów i polecił, by zrezygnowali z ubiegania się o przywództwo. - Dał nam do zrozumienia, że byłby szczęśliwy, gdybyśmy obniżyli temperaturę dyskusji i emocje, jakie są w łódzkiej PO. To była bardzo skuteczna perswazja - przyznał Grabarczyk.
- Cenię sobie rady premiera, dlatego nie wystartuję. Ważniejsza jest spójność partii - powiedział Kwiatkowski.
Widmo Kropiwnickiego i Tomaszewskiego
Delegaci zgłosili więc innych kandydatów. Cezary Grabarczyk zaproponował Hannę Zdanowską, posłankę, rzeczniczkę prasową PO w regionie (rekomendował ją jako świetną organizatorkę i aktywną parlamentarzystkę).
Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi, zgłosiła Jana Mędrzaka, dotychczasowego przewodniczącego PO. Rekomendowała go jako osobę, która ma dużo czasu i poprowadzi PO do zwycięstwa.
Poziom emocji na zjeździe wcale się nie obniżył. Wiadomo, że Zdanowską popierał Grabarczyk, a Mędrzaka Kwiatkowski. Obydwa obozy wystawiły i tak swoich zawodników, tyle że nie najmocniejszych.
Zdanowska zapowiedziała, że Platforma musi być partią dobrze zorganizowaną, z ludzką twarzą, słuchającą i wyciągającą wnioski. W okresie wyborczym ma być zgodna, odłożyć nieporozumienia, bo jeśli będzie wewnętrznie skłócona, wtedy przegra. - Czas przed wyborami wykorzystajmy na posprzątanie po panu Kropiwnickim i panu Tomaszewskim, zwłaszcza że ich widmo wciąż krąży nad naszym miastem i jest gotowe powrócić do magistratu - mówiła. Dodała, że trzeba szybko nadrobić zaległości w infrastrukturze miasta, zatrzymać młodych w Łodzi i poradzić sobie z biedą.
Kiedy przemawiał Mędrzak, koło Aktywności (jego liderką jest Zdanowska) opuściło demonstracyjnie salę obrad. - Dokąd wychodzicie? - pytamy.
- Pić nam się zachciało - rzucił z uśmiechem jeden z młodych działaczy.
Mędrzak mówił, że PO musi odzyskać tego ducha, którego miała w 2001 r., kiedy powstała. - Będę się starał szanować odrębne zdania, szukać kompromisu - obiecywał. Uznał, że różnice zdań w PO są dobre, bo znamy z historii partie, które były jednomyślne i źle skończyły. Chwalił komisarza Tomasza Sadzyńskiego, który bez emocji prowadzi miasto.
Delegaci w tajnym głosowaniu wybrali na przewodniczącą Zdanowską. Głosowały na nią 153 osoby, a na Mędrzaka 84.
"Nie" dla koalicji z SLD
Na koniec zjazdu delegaci przygotowali uchwałę popierającą Zdanowską w jesiennych wyborach na prezydenta Łodzi. Ta uchwała oznacza wolę struktur miejskich, ale nie przesądza jeszcze o kandydowaniu nowej przewodniczącej. Ostateczną decyzję podejmie premier Tusk.
Zdanowska powiedziała nam, że zamierza spotkać się teraz z komisarzem Sadzyńskim i jego zastępcami, by ustalić zasady współpracy. - Spytam, na jakiej zasadzie rozdzielane są funkcje w magistracie i spółkach miejskich - mówiła. - Koalicja w urzędzie miasta PO i SLD też wymaga przedyskutowania. Od początku mówiłam, że nie jestem jej zwolenniczką, ale PO jest partią demokratyczną - będziemy rozmawiać i ustalać zasady współpracy.
Dalsze losy koalicji stawia pod znakiem zapytania także Cezary Grabarczyk. - Uważam, że koalicja z SLD nie jest dobrym rozwiązaniem dla Łodzi. Mieszkańcy nie chcą oglądać festiwalu zmian personalnych w urzędzie miasta i spółkach. Pojawia się wrażenie, jakby to był podział łupów. Odbieram wiele sygnałów od łodzian, że PO nie powinna trwać dłużej w tym porozumieniu - mówił minister Grabarczyk.
Łódź jest drugim po Gdańsku miastem w Polsce, gdzie strukturami PO będzie kierować kobieta. - Dwóch się biło, trzecia skorzystała. My nie potrzebujemy parytetów - podsumował Grabarczyk.
Na koniec wybrano także zarząd i radę powiatu. Do 19-osobowego zarządu weszli m.in. Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej, Mateusz Walasek, szef klubu radnych PO, Marcin Bugajski, wiceprezydent; radni Jan Mędrzak, Bartosz Domaszewicz i Elżbieta Królikowska-Kińska (sekretarz), ministrowie Krzysztof Kwiatkowski i Cezary Grabarczyk i Marcin Barański, szef gabinetu politycznego ministra infrastruktury.
wioletta.gnacikowska@lodz.agora.pl