"Ta firma chce wojny". O północy pracownicy British Airways rozpoczną strajk

mw, PAP
2010-03-19 , aktualizacja: 19.03.2010 17:01
A A A Drukuj
Związkowiec z BA podczas zebrania związku Unite ws. strajku Fot. TOBY MELVILLE REUTERS Związkowiec z BA podczas zebrania związku Unite ws. strajku
Fiaskiem zakończyły się rozmowy dyrekcji British Airways ze związkowcami, a to oznacza, że linie lotnicze czeka pierwszy od 13 lat strajk pracowników. Rozpocznie się dziś o północy. W ciągu pierwszych trzech dni strajku ma zostać odwołana prawie połowa lotów obsługiwanych przez przewoźnika.
Pocztówka wydana przez związkowców z BA
Fot. TOBY MELVILLE REUTERS
Pocztówka wydana przez związkowców z BA
Tony Woodley, szef związku zawodowego Unite informuje media o szczegółach strajku
Fot. SANG TAN AP
Tony Woodley, szef związku zawodowego Unite informuje media o szczegółach strajku
- Z wielkim rozczarowaniem muszę poinformować, że negocjacje zakończyły się fiaskiem - powiedział współsekretarz generalny związku zawodowego Unite Tony Woodley. Zarzucił kierownictwu linii lotniczych, że "nie chce negocjować". - Ta firma chce wojny -stwierdził.

Dyrektor generalny British Airways Willie Walsh wyraził "głębokie ubolewanie" z powodu fiaska negocjacji.

Związkowcy nie godzą się na zaproponowany przez dyrekcję plan redukcji kosztów. Linie lotnicze chcą zaoszczędzić 62,5 mln funtów, by sprostać spadkowi popytu, wahaniom cen paliwa i rosnącej konkurencji ze strony tanich przewoźników. Plan oszczędnościowy przewiduje zamrożenie płac w tym roku, przeniesienie około 3 tys. pracowników z etatów pełnych na niepełne i redukcję personelu kabinowego na dalekich trasach.

Związkowcy zapowiedzieli kilka dni temu, że strajk odbędzie się w dniach 20-22, a następnie 27-30 marca. W sumie ma potrwać 7 dni.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się