W uzasadnieniu do uchwały w tej sprawie napisano, że nazwa ta będzie formą upamiętnienia "jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej opozycji, który odegrał ogromną rolę w kształtowaniu polskiej pokojowej drogi do wolności, mieszkańca dzielnicy Żoliborz". Z wnioskiem o nadanie bezimiennemu dotychczas placowi imienia Kuronia występowali m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i Stowarzyszenie im. Gai i Jacka Kuroniów, a także mieszkańcy miasta, w tym przyjaciele Kuronia.
"Człowiek - instytucja" Zmarły w 2004 r. Jacek Kuroń był, w powszechnej opinii, jednym z najpopularniejszych polskich polityków, cieszącym się niesłabnącą sympatią Polaków. Zdaniem wielu był jednym z nielicznych w Polsce prawdziwych autorytetów. Kuroń był działaczem "Solidarności", jednym z twórców Komitetu Obrony Robotników, przez wiele lat posłem na
Sejm; był historykiem, publicystą, wychowawcą, pisarzem i społecznikiem.
Był współzałożycielem Komitetu Obrony Robotników i współinicjatorem przekształcenia go w Komitet Samoobrony Społecznej "KOR". Z tego okresu działalności Kuronia pochodzi jego słynne hasło: "Nie palcie komitetów, ale zakładajcie własne".
Przez wielu działaczy opozycji demokratycznej Kuroń uważany jest za jej "ojca chrzestnego", "człowieka - instytucję", a jego skromne mieszkanie na warszawskim Żoliborzu było stale otwartym punktem kontaktowym, do którego każdy, w każdej chwili i sprawie mógł przyjść. Tu m.in. spotykali się działacze opozycji, tu zbierano informacje o represjach.