PiS zakłada wiejskie komitety. Mają doradzać Kaczyńskiemu

Łukasz Antkiewicz, TOK FM
18.03.2010 , aktualizacja: 18.03.2010 17:47
A A A Drukuj
Jarosław Kaczyński na zeszłorocznej konferencji ''Nowoczesna polska wieś. Przyszłość wspólnej polityki roślinnej'' zorganizowana przez PiS Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Jarosław Kaczyński na zeszłorocznej konferencji ''Nowoczesna polska wieś. Przyszłość wspólnej polityki roślinnej'' zorganizowana przez PiS
Prawo i Sprawiedliwość chce pokazać przed wyborami, że interesuje się losem wsi i dlatego w kraju zaczyna tworzyć wiejskie komitety, do których będą mogli wstępować rolnicy. Nowa organizacja już od kwietnia ma podpowiadać partii Jarosława Kaczyńskiego, jak może polepszyć życie na wsiach, gdy wróci do władzy.
ZOBACZ TAKŻE
W całym kraju za około trzy tygodnie ma powstać w sumie 16 wiejskich komitetów, po jednym w każdym województwie - ustaliło TOK FM. Jednak posłowie nie wykluczają, że jeżeli ich akcja będzie cieszyła się powodzeniem, to powstaną kolejne komitety, tym razem w powiatach.

- Zainteresowanie naszą inicjatywą już teraz jest bardzo duże. Powoli organizujemy się - potwierdza nam Krzysztof Jurgiel z PiS i już snuje plany: - Jak dobrze wszystko się ułoży, to w czerwcu zorganizujemy pierwszy krajowy zjazd wszystkich komitetów.



Apel PiS do rolników. "Jeżeli nie możemy liczyć na rząd, zorganizujmy się sami"

Choć teoretycznie do komitetu będzie mógł należeć każdy rolnik, to działacze PiS przyznają, że chętniej widzieliby w nich tych z nich najbardziej aktywnych społecznie. A więc np. sołtysów, wójtów czy członków kółek i związków rolniczych.

Od początku marca na spotkaniach w regionach z rolnikami i mieszkańcami wsi posłowie PiS apelują o organizowanie się i tworzenie takich komitetów. Apel skierowany do nich opublikowała także partyjna gazetka "OPiS". - Drastycznie rośnie przepaść między poziomem życia mieszkańców miast a wsi. Jeżeli nie możemy liczyć na rząd, zorganizujmy się sami, aby bronić rolniczych praw - czytamy w najnowszym wydaniu "OPiS-u". - Żeby być członkiem komitetu nie trzeba mieć partyjnej legitymacji - zastrzega jednak Krzysztof Jurgiel.

Po co jednak partii Jarosława Kaczyńskiego nowa organizacja? Jak tłumaczą nam posłowie PiS z pomocą rolników chcą przygotować swój wiejski program wyborczy. To członkowie komitetów mają wskazywać miejsca, gdzie potrzebna jest interwencja państwa, aby mieszkańcom wsi żyło się lepiej. Program ma być elementem kampanii wyborczej, a później, gdy partia ewentualnie wróci do władzy - wdrażany w życie.

- Pokazujemy dzięki temu, że nie jest nam obojętny los mieszkańców wsi i miasteczek. To także nasz elektorat, na który liczymy w zbliżających się wyborach - mówi nam jeden z posłów PiS.

Politolog: PiS walczy o utrzymanie poparcia na wsi. PSL jest bezpieczny

- Rolnicy i mieszkańcy wsi to nadal bardzo ważny i duży elektorat. Partie mają o co walczyć - przyznaje dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego i dodaje: - Większość z nich i tak już teraz głosuje na PiS. To więc naturalny ruch, że Jarosław Kaczyński chce podtrzymać swoje poparcie na wsi na wysokim poziomie. Tym bardziej, że ostatnio o ten elektorat stara się walczyć Platforma - przypomina dr Biskup. Jednak - jego zdaniem - PiS nie ma siły, aby odebrać część elektoratu ludowcom.

Ci ostatni zresztą mają chyba tego świadomość, bo - jak zapewnia Janusz Piechociński z PSL - jego partia nie obawia się komitetów rolniczych PiS i nie traktuje ich jako konkurencji. - Przyjmujemy każdą taką inicjatywę z życzliwością. Może bowiem przyczynić się do aktywizacji wsi. Myślę jednak, że skończy się to na zapowiedziach i konferencjach prasowych, a nie na rzeczywistych działaniach - mówi Piechociński w rozmowie z TOK FM.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się