Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja GazetaZłodzieje napisu z Auschwitz dobrowolnie poddali się karze
Na kary od półtora roku do 2 lat i 6 miesięcy więzienia oraz nawiązki po 10 tys. zł. skazał dziś krakowski sąd trzech mężczyzn, oskarżonych o kradzież napisu z muzeum w Auschwitz. Na wniosek oskarżonych, którzy przyznali się do winy, wyrok zapadł bez przeprowadzania przewodu sądowego. Wszyscy jeszcze dziś wyjdą na wolność.
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Radosław M. został skazany na karę 2,5 roku więzienia, jego brat Łukasz M. - 2 lat i 4 miesięcy, a Paweł S. - 1,5 roku więzienia
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Oskarżenie zarzucało kradzież i uszkodzenie dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury
Prokuratura oskarżyła dwóch braci Radosława M. i Łukasza M. oraz Pawła S. o to, że w nocy z 17 na 18 grudnia 2009 roku uczestniczyli w kradzieży napisu "Arbeit macht frei", znajdującego się nad bramą prowadzącą na teren byłego hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau i stanowiącego dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury oraz wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Sprawcy uszkodzili napis poprzez pocięcie go na części.
Mężczyźni w śledztwie przyznali się do stawianych im zarzutów; wszyscy wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroku bez przeprowadzania postępowania sądowego. Wnioski te znalazły się w skierowanym do sądu akcie oskarżenia. W czwartek sąd przychylił się do nich i wydał wyrok na posiedzeniu bez przeprowadzania rozprawy. Wyrok jest nieprawomocny.
Jeszcze dziś wyjdą na wolność
Sąd uchylił areszt złodziejom tablicy z Auschwitz. Trójka skazanych jeszcze dziś wyjdzie na wolność. Powód? Sąd uznał, że nie będą się ukrywać i mataczyć w sprawie.
Wszyscy będą musieli raz w tygodniu stawiać się na komendzie policji, mają też zakaz opuszczania kraju do czasu stawienia się w zakładzie karnym w celu odbycia kary. Skazani sami prosili o uchylenie aresztów - Łukasz M. motywował to ciążą swojej dziewczyny, Paweł S. koniecznością przygotowania schorowanej matki do tego... że ponownie będzie musiał pójść za kratki.