Na
Alert24 dostaliśmy od link, gdzie pasjonaci lotnictwa dyskutują o tym. Znajdują się tam też zdjęcia z miejsca lądowania.
Zobacz Maszyna przyleciała z Finlandii i przygotowywała się do lądowania w Tallinie, gdy załoga zauważyła, że podwozie samolotu wysunęło się tylko częściowo. W tej sytuacji załoga zatoczyła koło nad lotniskiem i wylądowała na lodzie na pobliskim jeziorze Ulemiste. AN-26 uderzył w taflę jeziora i zakopał się w śniegu. Polski pilot wykazał się niezwykłymi umiejętnościami.
Według estońskiego Ministerstwa Gospodarki i Komunikacji podczas lądowania na jeziorze pojawiły się także kłopoty z silnikiem.
Na pokładzie była załoga składająca się z pięciorga Polaków i jeden pasażer, obywatel Holandii. Nikomu nic się nie stało. Według agencji BNS samolot wylądował blisko brzegu, w odległości 300 metrów od drogi Tallin-Tartu.
Na miejscu pracują estońskie służby ratownicze. Załogę saniami zabrano z miejsca lądowania. Według agencji Delfi, ratownicy mają utrudniony dostęp do samolotu z powodu zasp śnieżnych. Ściągnięto spychacze i pługi śnieżne, które utorują drogę dla ekip holowniczych, te przetransportują maszynę na brzeg.
Zobacz wideo z akcji Z jeziora Ulemiste pochodzi woda, w którą zaopatrywani są mieszkańcy stolicy Estonii.