Estonia: An-26 przymusowo lądował na zamarzniętym jeziorze

dżek, PAP, IAR
18.03.2010 , aktualizacja: 18.03.2010 12:44
A A A Drukuj
Sześciu osobom, które były na pokładzie nic się nie stało Fot. AP Sześciu osobom, które były na pokładzie nic się nie stało
Samolot An-26 firmy kurierskiej DHL lądował przymusowo na zamarzniętym jeziorze Ulemiste, gdy nie udała się próba lądowania na lotnisku w stolicy Estonii Tallinie. Sześciu osobom, które były na pokładzie nic się nie stało. Samolot należy do polskiego operatora.
Maszyna przyleciała z Finlandii i przygotowywała się do lądowania w Tallinie
Fot. za www.airliners.net
Maszyna przyleciała z Finlandii i przygotowywała się do lądowania w Tallinie
Na Alert24 dostaliśmy od link, gdzie pasjonaci lotnictwa dyskutują o tym. Znajdują się tam też zdjęcia z miejsca lądowania. Zobacz

Maszyna przyleciała z Finlandii i przygotowywała się do lądowania w Tallinie, gdy załoga zauważyła, że podwozie samolotu wysunęło się tylko częściowo. W tej sytuacji załoga zatoczyła koło nad lotniskiem i wylądowała na lodzie na pobliskim jeziorze Ulemiste. AN-26 uderzył w taflę jeziora i zakopał się w śniegu. Polski pilot wykazał się niezwykłymi umiejętnościami.

Według estońskiego Ministerstwa Gospodarki i Komunikacji podczas lądowania na jeziorze pojawiły się także kłopoty z silnikiem.

Na pokładzie była załoga składająca się z pięciorga Polaków i jeden pasażer, obywatel Holandii. Nikomu nic się nie stało. Według agencji BNS samolot wylądował blisko brzegu, w odległości 300 metrów od drogi Tallin-Tartu.

Na miejscu pracują estońskie służby ratownicze. Załogę saniami zabrano z miejsca lądowania. Według agencji Delfi, ratownicy mają utrudniony dostęp do samolotu z powodu zasp śnieżnych. Ściągnięto spychacze i pługi śnieżne, które utorują drogę dla ekip holowniczych, te przetransportują maszynę na brzeg.

Zobacz wideo z akcji

Z jeziora Ulemiste pochodzi woda, w którą zaopatrywani są mieszkańcy stolicy Estonii.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się