- Krążą już szalone pogłoski. Mogę potwierdzić, że rzeczywiście decyzja o ekshumacji rzeczywiście została podjęta, ale nie mogę powiedzieć, kiedy to nastąpi. To jest już decyzja prokuratora. Mamy na to miesiące, kiedy temperatura będzie na odpowiednim poziomie - powiedział Kurtyka w
RMF FM. Nie sprecyzował jednak, co oznacza "odpowiedni poziom".
Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski nie chce oceniać decyzji o ekshumacji, bo jak podkreśla decyzja należy do prokuratorów z
IPN. - Co do jej potrzeby, trudno mi się wypowiadać - mówił. - Mam nadzieję, że było to poprzedzone rozmową z rodziną Stanisława Pyjasa. Bo decyzja dotycząca ekshumacji zwłok jest zawsze niezwykle delikatną sprawą, przede wszystkim z punktu widzenia bliskich - dodał minister Kwiatkowski.
Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie.
Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, podając, że Pyjas "spadł ze schodów". Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.
- Czy po 33 latach od śmierci można jeszcze cokolwiek ustalić? - Jeżeli prokurator podjął taką decyzję, to musiał mieć ku temu przesłanki - mówił Kurtyka.
Dopytywany czy najpoważniejsze hipotezy rozważane przez IPN to zabójstwo z premedytacją lub swoisty "
wypadek przy pracy", Kurtyka powiedział, że obie są brane pod uwagę. "Przy obecnym stanie wiedzy wciąż nie możemy jeszcze przesądzać, która z tych dwóch hipotez jest bardziej prawdopodobna" - zaznaczył. Podkreślił, że za wcześnie jest mówić o ewentualnych zarzutach dla sprawców, "bowiem śledztwo wciąż trwa".
Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. Obecnie sprawę bada krakowski IPN. Jest to już piąte śledztwo ws. śmierci Pyjasa. Krakowski IPN przejął je formalnie 21 maja 2008 roku w związku z pojawieniem się nowych dokumentów.
Do tej pory zarzuty utrudniania śledztwa z lat 70. przedstawiono sześciu osobom. Według prokuratury, w wyniku ich działalności zaprzepaszczono szanse na ustalenie okoliczności śmierci Pyjasa. Trzech z oskarżonych zmarło w toku postępowania, dwóch zostało prawomocnie skazanych, zaś proces przeciw b. wiceministrowi SW gen. Bogusławowi Stachurze, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego został zawieszony, a po jego śmierci umorzony.
Śmierć Stanisława Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.