Reżyser Pedro Almodovar podpisał się pod petycją wzywającą do natychmiastowego uwolnienia wszystkich kubańskich więźniów politycznych. Hiszpański filmowiec dołączył do sygnatariuszy listu "Oskarżam kubański rząd". Został on opublikowany na jednym z hiszpańskich blogów.
Fot. Tomasz Wawer / Agencja Gazeta
Pedro Almodovar
Pod listem podpisało się ponad 5 tys. osób. Wśród nich jest wielu hiszpańskojęzycznych twórców kultury. Oprócz Almodovara swój podpis złożył urodzony w Peru pisarz Mario Vargas Llosa.
Autorzy petycji wzywają do "natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich więźniów politycznych przetrzymywanych przez kubańskie władze". Od rządu tego kraju domagają się też poszanowania praw człowieka.
Sygnatariusze potępili śmierć kubańskiego dysydenta Orlando Zapaty, który został "niesprawiedliwie uwięziony i torturowany przez reżim Castro". Opozycjonista umarł w więzieniu z wycieńczenia. Mężczyzna prowadził tam strajk głodowy w ramach protestu wobec niedemokratycznego reżimu.
Guillermo Farinas to inny kubański opozycjonista, który od trzech tygodni prowadzi strajk głodowy. Mężczyzna jest w krytycznym stanie. Kilka dni temu w jego obronie wystąpił Lech Wałęsa. Legendarny przywódca "Solidarności" i laureat Pokojowej Nagrody Nobla próbował w rozmowie telefonicznej przekonać dysydenta, by ten zaprzestał strajku i nie narażał swojego życia.
Kubański rząd nie chce się zgodzić na uwolnienie więźniów politycznych. Władze twierdzą, że działacze demokratyczni "są manipulowani przez wrogów Kuby, zwłaszcza przez Stany Zjednoczone".