Tomasz Lis przekonywał wczoraj w swoim programie, że
Radosław Sikorski, wbrew zapewnieniom, nie mógł się zrzec brytyjskiego obywatelstwa.
- Urzędnik Home Office (brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych - red.), którego pytałem, mówił, że nie można zrzec się brytyjskiego obywatelstwa. To prezent od królowej - mówił gospodarz programu. Już wtedy Sikorski bronił się twierdząc, że ma na to stosowne dokumenty.
Sikorski przekonywał dziś w Radiu Zet, że byłby bardzo nierozważny, gdyby specjalnie skłamał w telewizji "przed trzema milionami widzów".
Dowodzi, że wtedy zewsząd "byłoby wołanie o dymisję" i cała sprawa mogłaby zakończyć się dla niego bardzo źle. Dlatego to on ma rację, a nie
Tomasz Lis i na dowód tego zamieścił na
swojej stronie internetowej akt rezygnacji z brytyjskiego obywatelstwa.
Według instrukcji pod tytułem
"Jak zrzec się brytyjskiego obywatelstwa" na stronie Home Office, jeśli posiada się obywatelstwo innego kraju, aby stracić brytyjskie wystarczy złożyć odpowiedni formularz. W momencie jego zaakceptowania przez Home Office automatycznie przestaje się być poddanym królowej.