- Według wojewody mazowieckiego, który podjął taką decyzję, pałac wraz ze stuhektarowym parkiem nie podlegał przepisom dekretu o reformie rolnej, bo nie był funkcjonalnie powiązany z gospodarstwem rolnym - napisała "Rz".
- To duży sukces - ocenia w rozmowie z gazetą Michał Sobański, jeden z pełnomocników spadkobierców Konstantego Mikołaja Radziwiłła. - Na 14 stronicach decyzji, całkowicie odmiennej od poprzedniego, negatywnego rozstrzygnięcia, wojewoda wyraźnie wskazuje, że ten zespół pałacowo-parkowy nie mógł być przejęty na cele reformy rolnej - podkreśla.
Pałac w Jadwisinie po wojnie zaadaptowano na zamknięty rządowy ośrodek wypoczynkowy, a park potraktowano jako teren leśny podlegający pod Lasy Państwowe.
Na początku batalii byli właściciele majątku musieli udowodnić, że dana nieruchomość nie była objęta przepisami dekretu o reformie rolnej, a to dopiero - jak przypomina "Rz" - otwierało im drogę do sądowego zwrotu utraconych
nieruchomości, m.in. w drodze powództwa o uzgodnienie księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.
Czytaj więcej na stronach "Rzeczpospolitej"
Pałac w Jadwisinie bliżej Radziwiłłów