Mediolański dom mody Prada zdecydowanie zaprzeczył oskarżeniom, że kazał zwolnić 15 swoich japońskich pracowników pod pretekstem, że byli "starzy, brzydcy, grubi i nie pasowali do wizerunku marki".
Prada fot. AP Photo
Prada - pokaz mody
W piątek japoński dziennik "Japan Times" opublikował wypowiedzi byłej szefowej japońskiej Prady, Riny Bovrisse. Kobieta twierdziła, że w maju 2009 dostała list od dyrektora grupy, Davide Sesia, w którym nakazywał jej zwolnienie 15 pracowników. Bovrisse mówiła też, że sama padła ofiarą dyskryminacji - miała być namawiana przez swoich przełożonych do schudnięcia i zmiany fryzury.
Po tych stwierdzeniach Bovrisse została ze skutkiem natychmiastowym zwolniona ze stanowiska. Rzecznik Prady stwierdził w wydanym w poniedziałek oświadczeniu, że oskarżenia są "bezpodstawne".
Prada prowadzi w Japonii kilkanaście butików i zatrudnia około 500 osób.