Temat debaty pomiędzy kandydatami PO pojawiał się w ostatnich dniach kilkakrotnie. Początkowo minister Sikorski
proponował marszałkowi Komorowskiemu debatę telewizyjną. Mówiło się, że miałaby odbyć się w programie Tomasza Lisa w
TVP. Komorowski jednak nie przyjął propozycji Sikorskiego i
w liście napisał, że debatę powinien zorganizować klub Platformy Obywatelskiej, a nie
telewizja. Dzisiaj z
taką właśnie propozycją wyszedł szef klubu PO
Grzegorz Schetyna.
Marszałek Sejmu uważa, że taka forma debaty prawyborczej, jaką proponuje przewodniczący klubu PO będzie najbardziej sprawiedliwa, ponieważ będą mieć do niej dostęp wszystkie media.
Innego zdania jest
Radosław Sikorski, Jemu pomysł spotkania w sali kolumnowej Sejmu się nie podoba. - Powinniśmy chronić autorytet naszego marszałka przed zarzutami o nadużywanie władzy nad gmachem Sejmu - mówił Sikorski na konferencji prasowej. I ponowił propozycję zorganizowania debaty w telewizji. - Zaproponowałem debatę telewizyjną, Bronisław Komorowski zaproponowal debatę w Sejmie - sądzę, że przewodniczący partii rozstrzygnie - mówił szef MSZ.
"Sala kolumnowa? Gęsicka jest sfrustrowana i zazdrosna" Przewodnicząca klubu PiS
Grażyna Gęsicka zarzuciła dziś PO, że chce wykorzystać salę kolumnową do partyjnej polityki. Marszałek Komorowski odpowiedział, że Gęsicka jest "sfrustrowana i zazdrosna"
- Zamiast się dąsać i obrażać, niech skopiują nasz pomysł i zrobią prawybory. W debacie Kaczyński-Kaczyński sam chętnie pomogę - powiedział marszałek Sejmu. Bronisław Komorowski wyjaśnił, że sala kolumnowa jest przynależna PO jako największemu klubowi w parlamencie. Pozostałe partie również mają sale, w których ich posłowie mogą się spotykać.