Polscy Tatarzy czekają na księcia Karola. Szykują kibiny i pierekaczewnik

- Gościć tak znakomitych ludzi, w progach naszego skromnego tatarskiego drewnianego domu, to jest wielki zaszczyt. Społeczność tatarska czeka na wizytę księcia Karola. Brytyjski następca tronu odwiedzi Kruszyniany we wtorek. Wiadomo, że stoły będą się uginać od smakołyków. Będą różne pierogi, tatarska drożdżówka i pierekaczewnik.
Książe Karol z żoną Camillą mają odwiedzić Puszczę Białowieską i zabytkowy drewniany meczet z końca XVIII wieku. Świątynia wyróżnia się nie tylko dlatego, że to drugi najstarszy meczet w Polsce. - Ten meczet nie przypomina kształtem meczetu z krajów arabskich - tylko bardziej cerkiew, czy wiejski kościółek. Dlatego, że budowali go Tatarom miejscowi. Na podobieństwo swoich świątyń, tak jak potrafili - opowiada opiekujący się świątynią Dżemil Gembicki.

Całe Kruszyniany żyją wizytą książęcej pary. Jak mówią w rozmowie z reporterką TOK FM "odżyła wioseczka". Wiadomo już, co będą jedli wyjątkowi goście. - Na pewno będą różne pierożki: pieremiacze, kibiny. Pierekaczewnik i drożdżówka słynna tatarska będzie - zapowiada Dżaneta Bogdanowicz, która gościć będzie Karola i Camillę w swojej jurcie.



Dla wszystkich, którzy z tatarską kuchnią nie mieli do czynienia podpowiadamy: kibiny to pierogi z mięsem, pieremiacze - pierogi z mięsem zapiekane w głębokim tłuszczu. Pierekaczewnik to potrawa przyrządzana z ciasta makaronowego. Kilka płatów ciasta smaruje się masłem, na środek nakłada słodki farsz z twarogu lub nadzienie z mięsa. Potem wszystko zwija się w rulon i piecze.

Na Podlasiu żyje obecnie ok. dwóch tysięcy Tatarów.

Więcej o: