Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja GazetaLech Kaczyński
Ambasador Rosji w Polsce Władimir Grinin oświadczył, że bez oficjalnych informacji na temat planowanego przyjazdu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia do Katynia strona rosyjska nie może uruchomić procedury przygotowań do tej wizyty. - Z goryczą czytamy opinie, że zaproszenie Tuska, to "intryżki" Moskwy, jakaś głęboko przemyślana akcja, mająca na celu "poróżnienie" prezydenta i premiera Polski - oświadczył Grinin w wywiadzie dla "Wriemia Nowostiej".
Grinin mówi o tym w wywiadzie dla "Wriemia Nowostiej, który ukazał się w poniedziałkowym wydaniu tego rosyjskiego dziennika.
- W MSZ Polski potwierdzono nam, że prezydent Kaczyński zamierza odwiedzić Katyń 10 kwietnia w związku z 70-leciem tragedii. Jednak żadnych przyjętych w takich wypadkach oficjalnych, pisemnych informacji z wyjaśnieniami, jak strona polska wyobraża sobie to przedsięwzięcie, nie otrzymaliśmy - oświadczył ambasador.
- W konsekwencji nie możemy uruchomić procedury przygotowań do wizyty polskiego prezydenta. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie oficjalne informacje do nas wpłyną - dodał Grinin.
"Nie chcemy poróżnić prezydenta i premiera"
- Z goryczą czytamy opinie, że zaproszenie Tuska, to "intryżki" Moskwy, jakaś głęboko przemyślana akcja, mająca na celu "poróżnienie" prezydenta i premiera Polski - oświadczył Grinin w wywiadzie dla "Wriemia Nowostiej".
Według niego, "świadczy to albo o niezrozumieniu tego, co się dzieje, albo o chęci zaszkodzenia rozwojowi stosunków rosyjsko-polskich, oczernienia szlachetnego gestu strony rosyjskiej".
Ambasador wskazał, że strona rosyjska traktuje uroczystości 7 kwietnia jako doniosłe wydarzenie w relacjach między Rosją i Polską. - Uważamy, że będzie to ogromny krok na drodze umacniania wzajemnego zrozumienia i zbliżenia dwóch narodów - powiedział.