Premier Tusk spodziewa się, że Bronisław Komorowski wyrazi zgodę na publiczną debatę z Radosławem Sikorskim. - Czy można marzyć o czymś więcej parę miesięcy przed wyborami prezydenckimi niż o tym, by mieć za darmo czas w telewizji, radio, gazetach dla "wewnątrzplatformianej konkurencji"? Każdy dałby za to każde pieniądze - powiedział, pytany przez dziennikarzy podczas podróży do Armenii.
fot. Agencja Gazeta
Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski, kandydaci PO w prawyborach
Tusk stwiedził, że jest zwolennikiem debaty telewizyjnej: - Uważam, że im bardziej byłaby ta nasza kampania w prawyborach otwarta i taka w atmosferze konkurencji - przyzwoitej, ale konkurencji - tym lepiej - powiedział.
Na uwagę, że Komorowski nie chce debaty telewizyjnej z Sikorskim, premier stwierdził: - Wyrazi zgodę, jak znam życie, wyrazi.
W miniony weekend Komorowski i Sikorski odbyli już jedną bezpośrednią debatę - w Katowicach, podczas zjazdu Młodych Demokratów, młodzieżówki PO. Wówczas szef dyplomacji zaproponował marszałkowi kolejną debatę, przed kamerami telewizyjnymi (potem ponowił tę propozycję we wpisie na Twitterze). Komorowski wystosował do Sikorskiego - w formie listu otwartego - ofertę odbycia otwartej, publicznej debaty w obecności mediów, ale "na gruncie Platformy". W piątek w Bytomiu Komorowski powiedział, że debata powinna odbyć się na forum klubu parlamentarnego PO.