Gdzieś pomiędzy

Maja Staniszewska
2010-03-11 , aktualizacja: 11.03.2010 19:50
A A A Drukuj
Nostalgia anioła Nostalgia anioła
Peter Jackson niejednokrotnie udowodnił, że nie boi się ryzyka. Po wystawnych superprodukcjach fantastycznych zdecydował się na kameralny dramat. Ale "Nostalgia anioła", która wchodzi do kin, wprawia w zakłopotanie
Nostalgia anioła - plakat
Nostalgia anioła - plakat
ZOBACZ TAKŻE
>> Gustaw, kot z nadwagą...

Susie Salmon (bardzo dobra Saoirse Ronan), 14-latka pełna marzeń o pierwszym pocałunku i karierze fotografa, została zamordowana przez swojego sąsiada. Co gorsza, po śmierci utknęła gdzieś między niebem a ziemią. Film, którego jest bohaterką, balansuje z kolei gdzieś między horrorem i sentymentalnym kiczem.

Susie jest narratorką i to od niej dowiadujemy się, że umrze. Najpierw oglądamy jej spokojne życie w pełnej miłości rodzinie z przedmieść, jej rodzeństwo i szkolne koleżanki, chłopaka, w którym się podkochuje, jej radosne rajdy po okolicy z aparatem, który dostała na urodziny. W końcu dochodzimy do momentu, w którym sąsiad (rewelacyjnie przerażający Stanley Tucci) wabi Susie do przygotowanej pułapki. W pierwszej chwili wydaje nam się, że jest ocalona, że udało jej się uciec. Susie biegnie bowiem do domu, by po strasznej chwili odkryć, że nie żyje. A morderca zażywa gorącej kąpieli w łazience pełnej błota i krwi. Susie nie może się pogodzić z własną śmiercią. Błąka się po pięknym, cukierkowym świecie pomiędzy ziemią a niebem, nie potrafi odejść, nie potrafi zapomnieć. Ciągle ma coś do załatwienia. Ale na tym cierpią jej bliscy, którzy coraz bardziej pogrążają się w rozpaczy. Ojciec (Mark Wahlberg) obsesyjnie szuka winnego. Matka (Rachel Weisz) ucieka. Rodzina zaczyna się rozpadać. A morderca zaczyna znów czuć zew krwi.

Susie tkwi między światami, a widz między sprzecznymi odczuciami. Z jednej strony dociera do niego horror, jaki spotkał niewinne dziecko i jego najbliższych. Z drugiej bombardowany jest cukierkowymi obrazkami, słodkimi landszaftami "świata pomiędzy". Z jednej strony jest zło i zgroza, z drugiej sentymentalizm. Trudno się w tym odnaleźć.

Peter Jackson nie raz zmieniał style i sposoby opowiadania. Zaczynał od horrorów, żeby potem wyreżyserować kameralny dramat obyczajowy "Niebiańskie istoty", z którym skojarzenia budzi zresztą "Nostalgia anioła", wreszcie stał się znany całemu światu jako reżyser trylogii "Władca Pierścieni" i superwystawnego "King Konga". Dobrze, że chciał wrócić do bardziej psychologicznego, wyciszonego kina. Szkoda, że mu się film nie udał.

Dziecko w kinie

Saoirse Ronan dopiero w kwietniu skończy 16 lat, ale potrafi sprostać naprawdę trudnym zadaniom aktorskim. Dobrze do tego stopnia, by dostać nominację do Oscara. Przed nią było już kilka bardzo zdolnych dziewczynek. Z niektórych z nich wyrosły świetne aktorki

Saoirse Ronan miała dokładnie 13 lat, kiedy dostała nominację dla najlepszej aktorki drugoplanowej za rolę w dramacie "Pokuta". Dziś ma już prawie 16 lat i jest uznaną aktorką. Urodziła się co prawda w Nowym Jorku, ale jej rodzice są Irlandczykami i rodzina wróciła do ojczyzny, kiedy Saoirse ("wolność" po gaelicku) miała trzy lata. Z kinem jest obeznana - jako kilkulatka bywała na planach filmów, w których grał jej ojciec Paul. Zaczęła od ról w serialach. Peterowi Jacksonowi przysłała swoją taśmę i tak go oczarowała, że dał jej rolę na odległość. Teraz na premierę czekają jej kolejny film - "The Way Back", oparty na prawdziwej i to polskiej historii dramat wojenny Petera Weira. Saoirse pracuje nad rolą zabójczyni na zlecenie w kolejnym filmie reżysera "Pokuty".

Keisha Castle-Hughes była o 24 dni starsza od Ronan, kiedy dostała nominację dla najlepszej aktorki za główną rolę w filmie "Jeździec wielorybów". I na razie pozostaje najmłodszą aktorką wyróżnioną w ten sposób. Zagrała dziewczynę z maoryskiej społeczności, która chce udowodnić, że jest godna tego, by zostać wodzem, choć tradycja rezerwuje ten zaszczyt dla mężczyzn. Kiedy zaczynały się zdjęcia do filmu, miała zaledwie 11 lat, na plan trafiła prosto ze szkolnej ławki. 16-letnia Keisha zagrała Marię, matkę Jezusa w dramacie "Narodzenie". Wokół filmu zrobiło się głośno, gdy okazało się, że niepełnoletnia aktorka jest w ciąży. Dziś Keisha ma trzyletnią córeczkę i gra w kolejnych filmach.

Tatum O'Neal miała 10 lat, kiedy w 1974 roku dostała Oscara za drugoplanową rolę w filmie "Papierowy księżyc". Do dziś jest najmłodszą laureatką tej nagrody. Córka pary aktorów jako dziecko grała bardzo dużo. Kiedy dorosła, została żoną tenisisty Johna McEnroe i zarzuciła aktorstwo. Urodziła troje dzieci, ale gdy po rozwodzie wpadła w alkoholizm i narkotyki, straciła prawo do opieki nad nimi. Wróciła do aktorstwa, ale gra głównie gościnne role w serialach. Niestety, wróciła też do narkotyków. Jej kariera utknęła w martwym punkcie.

Anna Paquin miała 11 lat, kiedy w 1994 roku odebrała Oscara za drugoplanową rolę w dramacie "Fortepian". Na casting przyszła, bo nie chciała siedzieć sama w domu, kiedy jej siostra razem z przyjaciółką poszły spróbować szczęścia. Nie chciała zostać aktorką, ale propozycje wciąż przychodziły, bo w zdolnym dziecku tkwiła zdolna aktorka. Gra bardzo dużo, najbardziej znana jest z kinowej serii o X-Menach i ostatnio z głównej roli w serialu "Czysta krew". Zagrała też Irenę Sendlerową w filmie "Dzieci Ireny Sendlerowej".

Abigail Breslin dostała nominację za drugoplanową (choć tytułową) rolę w "Małej Miss", mając 10 lat. Zadebiutowała w filmie jako pięciolatka - w "Znakach" M. Nighta Shyamalana. Za miesiąc skończy 14 lat, a ma już na koncie 17 filmów i sześć kolejnych w planach. A za sobą debiut na Broadwayu.

Jodie Foster miała 14 lat, gdy w 1977 roku dostała nominację dla najlepszej aktorki drugoplanowej za rolę małoletniej prostytutki w "Taksówkarzu". Rola była naprawdę dobra, ale na Jodie sprowadziła kłopoty - zakochany w niej szaleniec strzelał (i to celnie) do prezydenta Reagana, bo chciał zwrócić na siebie jej uwagę. Kiedy poszła na studia do Yale, na chwilę przystopowała z graniem, ale udało jej się wrócić i rozwinąć imponującą karierę, ozdobioną dwoma Oscarami. W pamięć najbardziej zapada chyba jej rola w "Milczeniu owiec". Odkąd została matką, zwolniła i gra w jednym filmie rocznie.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Podziel się