Chodzi konkretnie o materiał wyemitowany w telewizji
TVN CNBC. Kamera stacji towarzyszyła Rafałowi Agnieszczakowi, szefowi serwisu Fotka.pl przy składaniu wniosku o pieniądze z Unii (na dofinansowanie otoczenia biznesu, które prowadzą działalność inwestorską). Przedsiębiorca relacjonował dziennikarzowi, że pod siedzibą Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości "już od tygodnia stoi kolejka ochroniarzy wynajętych przez kila firm, którzy utworzyli listę oczekujących". Nie ukrywał zdenerwowania, w efekcie doszło do przepychanek.
- TVN CNBC przygotował materiał dyskredytujący Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości wskazując, że jesteśmy odpowiedzialni za zaistniałą sytuację i bronimy dostępu przedsiębiorcom do złożenia wniosku - stwierdzili przedstawiciele PARP w komunikacie, który dotarł do naszej redakcji. Co więcej - ich zdaniem była to "zaplanowana prowokacja przedsiębiorcy, którą - uprzedzony o tym i świadomy faktu zaaranżowania całej sytuacji - nagrał reporter".
Dowody? "Napisali o tym w internecie" Dowody na prowokację? PARP powołuje się na informacje ze strony internetowej Webinside.pl, gdzie we wtorek zasugerowano, że wydarzenia sprzed siedziby Agencji, to prowokacja. I na tej podstawie rozważa pozwanie telewizji do sądu.
Tyle, że już dziś na tej samej witrynie, autor tekstu z tak radykalnego stwierdzenia się wycofuje. - Oświadczam, że stwierdzenie jakoby poniedziałkowe zajście było zaplanowaną prowokacją przedsiębiorcy we współpracy z TVN CNBC jest całkowicie nieuprawnione - napisał w sprostowaniu.
- Ale my mamy zapis tej strony internetowej jeszcze przed zmianami. I na nim się opieramy - mówi nam Monika Karwat-Bury, rzecznik prasowa PARP. - Mamy też opowieści postronnych osób, że to całe wydarzenie zostało sfingowane. Musimy dbać o nasze dobre imię. A to co pokazano w telewizji to nagonka na nas - dodaje.
TVN oczekuje przeprosin od PARP Co na to przedstawiciele stacji? - Te zarzuty to kompletna bzdura - mówi Karol Smoląg, rzecznik prasowy TVN. - Właśnie dostaliśmy przeprosiny od właściciela serwisu, gdzie takie sugestie się pojawiły. Oczekujemy więc, że i PARP teraz będzie miała odwagę i także wycofa się ze swoich nieprawdziwych zarzutów - dodaje.