Poncyljusz odpowiedział na zaproszenie do Platformy: Nie skorzystam

ga, PAP
10.03.2010 , aktualizacja: 10.03.2010 18:52
A A A Drukuj
Zapowiedź Poncyljusza i komentarz Bielana na Twitterze Fot. Tokfm.pl Zapowiedź Poncyljusza i komentarz Bielana na Twitterze
Znany ostatnio z twitterowej pomyłki poseł PiS odpowiedział na zaproszenie do Platformy Obywatelskiej. - Dziękuję, nie skorzystam - oznajmił Paweł Poncyljusz. I przypuścił atak na politykę gospodarczą Platformy. By odpowiedzieć na zaproszenie Janusza Palikota, Poncyljusz reaktywował swojego bloga. Nie pisał na nim od... czterech lat.
Paweł Poncyljusz
Fot. Tomasz Wawer / Agencja Gazeta
Paweł Poncyljusz
- Dziękuję za zaproszenie do Platformy Obywatelskiej, ale nie skorzystam - odpisał Palikotowi Poncyljusz. Jego zdaniem "PO nie jest partią liberalną gospodarczo". - Choć trudno w to uwierzyć, ale lepiej się czuję ze swoimi poglądami w Prawie i Sprawiedliwości. Reakcja władz PiS na moje krytyczne uwagi pokazuje, że wbrew temu co niektórzy sądzą u nas można mieć inne zdanie. Z tego co ostatnio obserwowałem, Ty nie masz takiego komfortu, choć szczerze Ci tego życzę - napisał Poncyljusz.

Lapsus na Twitterze

Poncyljusz wpisem na swoim blogu kończy zamieszanie i plotki o jego odejściu z PiS i transferze do PO. - Jeszcze dziś odpowiem Januszowi Palikotowi na zaproszenie mnie do PO - ogłosił na Twitterze polityk PiS. Po tej deklaracji pierwszy zareagował Adam Bielan. - Może zrobisz to na Twitterze? W końcu tu się zaczęło:-) - to nieco złośliwy komentarz europosła i spin doktora Prawa i Sprawiedliwości. Bo kłopoty Poncyljusza w partii zaczęły się właśnie od niefortunnego wpisu na serwisie mikroblogowym.

Wpis przez pomyłkę

Paweł Poncyljusz wciąż "cierpi" po swojej niedzielnej pomyłce. Na ogólnodostępnym kanale mikrobloga podsumował krytycznie zakończony właśnie kongres Prawa i Sprawiedliwości. "Kongres potwierdził schyłek. Szkoda PiS-u" pisał m.in. Okazało się jednak, że polityk wcale nie chciał dzielić się swoim zdaniem ze wszystkimi internautami a jedynie z konkretną osobą. Gdy zdał sobie sprawę z pomyłki, wpis usunął. W internecie można było go zobaczyć jedynie przez kilka minut. Niestety - dla posła PiS - krytykę kongresu widziało kilku twitterowiczów. Zaczęli się dopytywać o los zaginionego postu a najgorliwsi usłużnie go Poncyljuszowi cytowali.

"Zapraszamy do Platformy! Nie marnuj swojego talentu"

Sprawę podchwyciły media. Od razu pojawiły się spekulacje, że Poncyljusz chce odejść z partii albo, że za krytykę go z niej wyrzucą. Poncyljusz musiał tłumaczyć się z pomyłki. Jednak Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu PiS, powiedział, że żadne konsekwencje go nie spotkają, a sam zainteresowany oznajmił, że nie chce opuścić partii.

Do tego włączył się jeszcze Janusz Palikot, który... zaprosił Poncyljusza do PO. - Człowieku - wracaj do komisji Przyjazne Państwo! Zapraszamy do Platformy! Nie marnuj swojego talentu na zakręcie - napisał na blogu poseł PO.

Poncyljusz o rozczarowanych

Poncyljusz odmówił jednak Palikotowi. - Mam świadomość, że wielu Polaków jest rozczarowanych PiSem, ale również Platforma nie spełnia ich oczekiwań, więc przechodzenie z jednej partii do drugiej, której jedynym atutem jest uśmiech na twarzy i "gibkie ciało", nie miałoby sensu i pokazywało, że jestem niewiarygodnym politykiem - oznajmił.

I krytyka: Czy Palikot ma sobie szukać partii?

Poseł stwierdził, że jako liberał gospodarczy widzi w PO "jedynie deklaracje dotyczące wolnego rynku". Skrytykował rząd PO m.in. za sposób przeprowadzania prywatyzacji, brak obiecanych ułatwień dla przedsiębiorców, sytuację polskiej armii oraz stan służby zdrowia.

Poncyljusz skrytykował także powołaną we wtorek przez premiera Donalda Tuska Radę Gospodarczą. - Jeśli premier Tusk naprawdę chce wiedzieć, czego potrzeba polskim przedsiębiorcom, aby mogli się swobodnie rozwijać, to wystarczy, że spotka się z tobą - napisał poseł do Palikota. - Mam nadzieję, że sam rozumiesz, że ja, widząc tyle negatywnych rzeczy, nie mógłbym być solidnym politykiem Platformy Obywatelskiej - dodał.

- Nawet jeżeli widzę wady w tym, co dzieje się w mojej partii, to dalej jest moja i zrobię wszystko, aby PiS stał się partią o minimalnych emocjach i maksymalnej ilości konkretnych propozycji - zapowiedział poseł PiS. Palikotowi życzył, by PO stała się prawdziwą partią wolnorynkową, bo w innym przypadku to poseł PO, "prawdziwy liberał", będzie musiał poszukać sobie nowej partii.

Poncyljusz odpowiedział na zaproszenie do PO na swoim blogu. Ostatnio tej formy komunikacji użył w grudniu 2006 roku. Zastanawiał się wówczas "Czy Polskę stać na EXPO 2012".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się