- Dziennikarzom TVP Lublin groziło niebezpieczeństwo - alarmuje sanepid. Jak dowiedziało się TOK FM w firmowym barku telewizji nie zważano na przepisy i produkowano żywność bez odpowiednich zezwoleń.
Fot. Rafał Michałowski / Agencja
Lubelski oddział TVP
- W barku telewizji bezprawnie rozszerzono działalność - mówi Barbara Sawa - Wojtanowicz z lubelskiego sanepidu i wyjaśnia, że chodzi między innymi o obróbkę jajek i warzyw. - Jajka nie były poddawane wstępnej obróbce, czyli procesowi, który chroni przed pałeczkami salmonelli. Wiemy, że ta może wywoływać poważne problemy układu pokarmowego - mówi Sawa - Wojtanowicz.
Sanepid miał też zastrzeżenia do miejsca produkcji żywności. - Zakład nie miał zaplecza do obróbki surowców i wszystko odbywało się w jednym pomieszczeniu - tłumaczy Sawa - Wojtanowicz. Zarządzający barkiem otrzymał mandat, a z jajek i warzyw już nic nie wolno tam produkować. Podobno żaden dziennikarz nie ucierpiał.