Do tej pory było to bardziej skomplikowane - trzeba było udowodnić, że ciężarna była u lekarza przynajmniej raz w każdym trymestrze ciąży, przy czym pierwsza wizyta powinna mieć miejsce najpóźniej w 10. tygodniu. - Ta kwestia została rozstrzygnięta głosami senatorów Prawa i Sprawiedliwości, którzy złożyli wniosek o odrzucenie ustawy - mówi senator Platformy Obywatelskiej, Henryk Woźniak. - To oznacza, że kobiety nie miałyby prawa do becikowego po jednorazowym badaniu u specjalisty - dodaje.
- Głosowanie miało charakter czysto polityczny - tłumaczy Woźniak. - Można powiedzieć, że z powodu poparcia przez środowiska PO zmiany w ustawie o becikowym, to
PiS zagłosował przeciwko, a na posiedzeniu komisji miał przewagę głosów.
- Ta ustawa była procedowana pospiesznie - odpowiada członkini senackiej komisji zdrowia z ramienia PiS, Janina Fetlińska. - Nie uzyskaliśmy na posiedzeniu komisji informacji ile będzie kosztowała kampania informacyjna w tej sprawie. Byliśmy zdumieni, że w takim pośpiechu jest prowadzona ważna nowelizacja. Stąd też wiedząc, że to nie koniec, bo jest jeszcze drugie czytanie i możliwość składania dalszych poprawek, byliśmy przeciw.
Głosowanie plenarne Senatu w tej sprawie odbędzie się w najbliższy piątek.