- Ta najważniejsza dla nas opinia mówi o tym, że jest to ciało Krzysztofa - powiedziała dziennikarzom po wyjściu z gdańskiej prokuratury Danuta Olewnik-Cieplińska. Jak podkreśliła siostra Krzysztofa Olewnika, potwierdzenie tożsamości zwłok jej brata było bardzo ważne dla wszystkich osób, które go znały. - Tyle rzeczy wydarzyło się wokół, były niejasne, były gdzieś zakamuflowane. Jak najbardziej musiało do tego dojść, że te wyniki musiały być powtórnie zrobione - dodała.
Włodzimierz Olewnik powiedział z kolei, że po zapoznaniu się z wynikami poczuł pewną ulgę. - W tym sensie, że idę z pełnym przekonaniem (na grób syna), że modlitwa, którą składam, dotyczy syna - dodał.
Jak poinformowała Olewnik-Cieplińska, biegli, którzy badali szczątki jej brata, wydadzą jeszcze drugą opinię, która będzie mówiła o szczegółach stanu, w jakim znaleziono zwłoki - w tym urazach, jakich doznał
Krzysztof Olewnik. - Może otrzymają odpowiedź, kiedy został zamordowany Krzysztof, jak i co się z nim działo - powiedziała siostra Krzysztofa Olewnika, dodając, że nie wiadomo jeszcze, kiedy zostanie wydana ta opinia.
Wznowienie śledztwa to "obowiązek" Komentując decyzję o wznowieniu śledztwa w sprawie śmierci Wojciecha Franiewskiego, szefa grupy, która porwała Krzysztofa, Danuta Olewnik powiedziała, że "jest to absolutnie obowiązek". Dodała, że prokuratura powinna przyjrzeć się śmierciom innych osób związanych z porwaniem i zabójstwem jej brata. Danuta Olewnik wyjaśniła przy tym, że ostatnio rodzina zapoznała się z nowymi materiałami związanymi m.in. z okolicznościami wspomnianych śmierci, i w materiałach tych można dostrzec "pewne niespójności".
Minister sprawiedliwości-prokurator generalny Krzysztof Kwiatkowski poinformował we wtorek, iż podjął decyzję o wznowieniu umorzonego w 2008 r. śledztwa w sprawie okoliczności śmierci Wojciecha Franiewskiego.
Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 r. W lipcu 2003 r. okup w wysokości 300 tys. euro przekazano porywaczom, którzy jednak nie uwolnili uprowadzonego. Miesiąc po odebraniu okupu przez porywaczy Krzysztof Olewnik został zamordowany. Ciało ofiary znaleziono w październiku 2006 r., zakopane przez sprawców zabójstwa w lesie w miejscowości Różan (Mazowieckie).