Mistrzynie olimpijskie: amerykanki Diana Taurasi i Delisha Milton, a także nasza Agnieszka Bibrzycka - to tylko trzy z dwudziestu czterech koszykarskich sław, jakie dziś o 19:00 zagrają w Gdyni w meczu gwiazd Euroligi.
Fot. Michal Łepecki / Agencja
- To wydarzenie, jakiego jeszcze w Polsce nie było - mówi Radiu TOK FM dyrektor Lotosu Gdynia Marcin Kicior. - W jednym miejscu i w jednym czasie spotkają się dwadzieścia cztery najlepsze koszykarki świata. Wśród nich dwie na co dzień występujące w Gdyni.
- Nie mamy wątpliwości, że Polska poradzi sobie z organizacją takiego meczu - dodaje sekretarz generalny FIBA Nar Zanolin. - Klub z tego miasta tworzy historię Euroligi i to, że mecz gwiazd odbędzie się właśnie tutaj, nie jest przypadkiem. Spodziewam się fantastycznego poziomu.
Ten poziom mają zapewnić zawodniczki z aż jedenastu państw, wybrane przez fanów w specjalnym głosowaniu. Polscy kibice najgoręcej będą kibicować Agnieszce Bibrzyckiej, dla której to już trzeci występ w meczu gwiazd. Ten będzie jednak wyjątkowy, bo Bibrzycka przez cztery lata grała w barwach gdyńskiego Lotosu. - Na pewno mam duży sentyment do tego miejsca i cieszę się na samą myśl, że będę mogła przypomnieć się kibicom na "starych śmieciach" - mówi koszykarka.
Bibrzycka wystąpi oczywiście w drużynie Europy. Zobaczymy w niej także m.in. grającą w Wiśle Kraków Hiszpankę Martę Fernandez. Ich rywalkami będzie zespół Reszty Świata, w którym aż dziesięć z dwunastu zawodniczek to Amerykanki.
Mecz Gwiazd Euroligi odbędzie się po raz piąty w historii. Lepszy bilans mają w tych starciach Europejki, które do tej pory wygrały trzy razy.