Grzegorz Schetyna jest zadowolony z tego, że Polacy nie odwrócili się od Platformy po wybuchu afery hazardowej. Ma również swoją teorię wyjaśniającą, dlaczego tak się stało. - Bardzo się cieszę, że ludzie nam dalej ufają i że udało się ich przekonać do pozostania przy Platformie. Myślę, że istotne było to, że nikt w tej sprawie nie złamał prawa - mówi.
Zaznaczył też, że na razie nie ma powodów, żeby z PO usunąć Mirosława Drzewieckiego. - Wszyscy czekamy na końcowy raport komisji hazardowej. Dzisiaj nie mamy wiedzy, czy zrobił coś takiego, co kazałoby zatrzasnąć przed nim drzwi - twierdzi Schetyna.
podobnie ocenia sytuację Zbigniewa Chlebowskiego. - Musimy poczekać na sprawozdanie komisji. Od tego sprawozdania będzie dużo zależało - także decyzje w sprawie Chlebowskiego. Poczekajmy do końca kwietnia - mówi.
Podobne zdanie wyraziła Hanna Gronkiewicz-Waltz w wywiadzie dla Radia
TOK FM. - Myślę, że Donald Tusk powinien z nim porozmawiać. Gdy ktoś był tak długo w PO, nie można go tak po prostu wyrzucać. Trzeba spróbować porozmawiać. Pamiętajmy, że on jest rozgoryczony, niedawno stracił matkę -
tak komentowała sprawę Drzewickiego prezydent Warszawy.
Znów grają razem Schetyna potwierdził, że główni politycy PO wrócili do regularnej
gry w piłkę. Przyznał, że relację między nimi zasadniczo się zmieniły, ale mimo tego nadal "bardzo dobrze się rozumieją".
Czytaj cały wywiad z Grzegorzem Schetyną