Hofman o możliwej koalicji z
SLD mówił na zakończonym wczoraj kongresie
PiS w Poznaniu. Jego zdaniem taka koalicja to mniejsze zło i sposób na odsunięcie od władzy Platformy Obywatelskiej.
Czy Hofman mówi rozsądnie? - Dla ludzi mojego pokolenie to (koalicja z SLD - red.) jest coś, co trudno sobie wyobrazić. Bym musiał zaprzeczyć wszystkiemu, co robiłem w życiu żeby się na tego rodzaju koalicję zgodzić. Adam Hofman miał 10 lat jak komunizm się kończył i to dla niego jest wspomnienie z dzieciństwa i to nawet nie całego dzieciństwa. On myśli inaczej niż ja. Czy robi rozsądnie mówiąc o tym? Nad tym będziemy musieli się zastanowić. U nas istnieje pluralizm opinii. Ja notuję te wypowiedzi pana posła Hofmana i będę na ten temat z nim rozmawiał. Jeżeli chodzi o mnie to ja mówię jasno: wykluczam (koalicję z SLD - red.) - mówił
Jarosław Kaczyński.
Kwaśniewski: Ja bym tego nie odrzucał - Koalicja PiS-SLD oparta na pragmatycznym programie ku przyszłości jest realna i ja bym nie odrzucał takiej możliwości - oceniał rano w
TOK FM były prezydent
Aleksander Kwaśniewski. Według niego, ewentualne porozumienie PiS z SLD "to jeden z wątków dyskusji, który na pewno w Prawie i Sprawiedliwości ma miejsce". Jego zdaniem, jeśli jest w PiS frakcja, która o tym rozmawia, jest to grupa ludzi, "która jest przede wszystkim zorientowana na władzę".- Ja sądzę, że w takich rozmowach szczególnie, które prowadzą młodzi ludzie, kiedy zastanawiają się, jak stworzyć pewną realną wizję powrotu do władzy, to pewno i taki scenariusz istnieje - mówił Kwaśniewski. - I moim zdaniem, on jest realny. Ja bym go absolutnie nie odrzucał - zaznaczył.
Dzień po kongresie: Prezydent rozmawiał już z bratem Prezes PiS przyznał, że rozmawiał z bratem o uchwale kongresu wzywającej Lecha Kaczyńskiego do ponownego kandydowania w wyborach prezydenckich. Prezydent - jak opowiadał jego brat - "na pewno nie był tym zmartwiony, ale nie podjął jeszcze decyzji".
- Wszyscy zadają sobie pytanie ile czasu? I czy może być inna odpowiedź niż tak? - dopytywał się dziennikarz TVP1.
- Ja bym sobie życzył, żeby decyzja była na tak - wyznał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS mówił, że uchwała w tej sprawie została przyjęta przez aklamację - I to aklamację z owacją - podkreślał.