Jarosław Kaczyński był jedynym kandydatem do objęcia stanowiska prezesa
PiS. Przeciw jego kandydaturze głosowało 51 delegatów, a 14 wstrzymało się od głosu. - W jego polu widzenia są wszystkie obszary życia społecznego, gospodarczego. Myśli o Polsce, o patriotyzmie. To niezwykle sprawny, inteligentny, nowoczesny i przewidujący polityk - ocenił Marek Jońca, delegat z Sandomierza.
- PiS Jarosława Kaczyńskiego wymaga pracy od ludzi i od narodu - to daje sukces państwu. Inne partie nie wymagają. Tymczasem od obywateli trzeba wymagać wysiłku, bo bez tego nic nie ma - chwalił delegat z tego samego miasta Roman Dragan.
"Oczywista reelekcja" Zdaniem europosła Jacka Kurskiego,
Prawo i Sprawiedliwość to partia "ufundowana na autorytecie, charyzmie i projekcie politycznym Jarosława Kaczyńskiego". - Bardzo wielu ludzi w tej partii jest ze względu właśnie na tego polityka i dlatego jego reelekcja jest dość oczywista. Jest kilka spraw, które można by zmienić w nowej kadencji. Trwa pewna wewnętrzna dyskusja w partii, w jakim kierunku należy iść: czy bardziej twardym czy bardziej centrowym, czy ciągle przepraszać za niepopełnione grzechy, czy wyjść z ofertą do ludzi - powiedział Kurski.
Dwie twarze Kaczyńskiego Europoseł Marek Migalski jest zdania, że partia jest dobrze prowadzona przez Kaczyńskiego, zastrzegł jednak, że powinien on umieć się przyznać do popełnionych przez kierownictwo partii błędów. - Tylko Jarosław Kaczyński jest w stanie w sensie organizacyjnym i instytucjonalnym utrzymać spójność partii. Musi to być jednak ten Jarosław Kaczyński z przesłuchania przed komisją hazardową: uśmiechnięty, merytoryczny, uwodzący Polaków w najlepszym tego słowa znaczeniu, a nie prezes, któremu zdarza się być naburmuszonym, strofującym dziennikarzy i obrażającym się na rzeczywistość - powiedział Migalski.
Prezydent zadowolony - Wybór nie tylko słuszny, ale jedynie słuszny - tak prezydent
Lech Kaczyński skomentował ponowny wybór Jarosława Kaczyńskiego na prezesa PiS. Prezydent, który przybył w sobotę wieczorem do Zakopanego, zastrzegł, że nie jest członkiem PiS. - Zgodnie z tradycją, którą nadał mój poprzednik, wystąpiłem z partii - dodał.