Koszulka Palikota: Z przodu kocham Radka Sikorskiego, a z tyłu... Jego zdaniem, w istotne jest posiadanie wielkich marzeń w polityce, cech, które pozwalają na śmiałe głoszenie własnych poglądów, oraz odwagi. - Szczególnie odwaga o czasie, w konkretnym miejscu, jest absolutnie niezbędna. Nie na zasadzie odwagi po faktach. Odwaga, która wymaga nie tylko zdolności do poświęceń, ale przede wszystkim do wzięcia odpowiedzialności na dziś, jutro i pojutrze" - zaznaczył.
"PiS to zdezelowana dubeltówka" Według Komorowskiego, ważna w świecie polityki jest stabilność postaw, poglądów, zachowań, a także przewidywalność rozumiana jako wynik zgromadzenia pewnej wiedzy o nas samych. Jak przekonywał, istotna jest także dojrzałość, będąca wynikiem zgromadzenia doświadczeń, wiedzy i umiejętności.
Komorowski nawiązał także do odbywającego się w tym samym czasie kongresu PiS w Poznaniu, który - jego zdaniem - nie przynosi nic nowego. - Tu jest nowatorskie podejście do problemu wyłaniania kandydatów, a tam nawet już nie ma tego karabinu maszynowego PiS-u, który był groźny, strzelał całymi seriami jeszcze parę lat temu. Dzisiaj tam jest zdezelowana stara, dubeltówka z dwoma tylko i wyłącznie lufami - mówił Komorowski.
Skromny prezydent Radosław Sikorski stwierdził z kolei, że chciałby stworzyć profesjonalny model prezydentury, "niezajmujący się tym, co do prezydenta nie należy". - Prezydent nie powinien być rządem na wygnaniu; nie może być mediatorem w konfliktach społecznych, bo nie jest komisją trójstronną; nie powinien zachowywać się jak trzeba izba parlamentu - wyliczał.
Jak zaznaczył, to pokoleniu stanu wojennego, do którego należą m.in. Komorowski,
Lech Wałęsa czy
Lech Kaczyński, zawdzięcza to, że może przemawiać "bez cenzury i bez strachu". - Wy wiecie, że wolna Europa to Europa bardziej konkurencyjna. Jako pokolenie konkurujecie już nie tylko w Polsce, ale z rówieśnikami z całej Europy - zwrócił się do młodych demokratów.
Pierwszy sukces prawyborów Jak przypomniał, on wychował się na podwórku w Bydgoszczy, uczył się w typowej "tysiąclatce", a także zaznał emigranckiego życia. - To co dla mnie było łutem szczęścia, wy możecie sobie zaplanować - podkreślił.
Dodał, że niezależnie od wyniku prawyborów PO już wygrała, ponieważ pokazane zostało nowe oblicze partii. - Myślę, drogi Bronku, że niezależnie od tego, kto wygra - ty lub ja - będziemy pierwszymi, który drugiemu uściśnie dłoń, bo jedność PO to dla nas wartość jedna z najwyższych w polityce - zwrócił się Sikorski do Komorowskiego.
Wizje prezydentury Sikorski powiedział, że jest zwolennikiem "profesjonalnego modelu prezydentury". - Prezydent powinien przestać zajmować się tym, co należy do rządu i parlamentu - podkreślił szef resortu. Głowa państwa nie powinna być od gospodarki, emerytur, zdrowia, wsi - wyliczał.
Marszałek Komorowski powiedział, że jest zwolennikiem debaty o parytetach nie tylko dla kobiet, ale też młodych działaczy politycznych. Jego zdaniem, umożliwiłoby to młodym ludziom szybszy start w "dużą" politykę. Na zasadzie świadomej decyzji wewnętrznej partii mogłyby powstać pewne mechanizmy preferujące ludzi młodych - wyjaśnił.
Sprawy etyczne Radosław Sikorski opowiedział się za metodą
in vitro i uznał, że "Kościół popełniłby błąd, gdyby tę metodę w czambuł potępił"; zastrzegł, że sprawa wymaga refleksji bioetycznej. Komorowski wskazał, że ważne jest nie tyle określenie się "za" lub "przeciwko" tej metodzie, ale skoncentrowanie się na tym, by była ona skuteczna. Ludzkie życie nazwał "najwyższym punktem odniesienia".
Pytani o najważniejsze wyznawane wartości, politycy częściowo mieli różne zdania. Komorowski chwalił u młodych ludzi "wolę rewolucyjnego zmieniania świata", przypominając, że w młodości sam był "rewolucjonistą", choć nie socjalistą. Mówiąc o sobie, wskazał na radykalizm do 1989 r. oraz realizm i pragmatyzm po tej dacie. Podkreślał znaczenie wolności i odwagi, ale i szacunku do zdobywania wiedzy oraz stopniowego, odpowiedzialnego dojrzewania do stanowisk politycznych.
Sikorskiemu bliskie jest powiedzenie "honor, ojczyzna i wolny rynek". Jak mówił, wyznaje nieco konserwatywną filozofię w niektórych dziedzinach, zwracając uwagę na szeroki zakres wolności - osobistej i gospodarczej. Wśród najważniejszych wartości wymienił "patriotyzm, wolność i profesjonalizm". Sikorski przekonywał, że gdyby - jako prezydent - działał w tandemie z premierem Donaldem Tuskiem, obaj wprowadziliby Polskę do "europejskiej ligi mistrzów".
