Powstanie film o śmierci Polaka na kanadyjskim lotnisku

dżek
05.03.2010 , aktualizacja: 05.03.2010 11:24
A A A Drukuj
Robert Dziekański upada na ziemię obezwładniony paralizatorem przez policjanta fot. za Live Leak Robert Dziekański upada na ziemię obezwładniony paralizatorem przez policjanta
Życie i śmierć Roberta Dziekańskiego na lotnisku w Vancouver staną się tematem filmu. Budżet 1,5 miliona dolarów.
Śmierć polskiego imigranta na lotnisku w Kanadzie wstrząsnęła opinią publiczną w 2007 roku.

14 października 2007 roku Robert Dziekański zmarł na lotnisku w Vancouver wielokrotnie rażony policyjnym paralizatorem, którego funkcjonariusze użyli, by go obezwładnić. Jak wynikało z nagrania, które jeden ze świadków wydarzenia zarejestrował swoim telefonem komórkowym, Dziekański zachowywał się dość gwałtownie po długim locie i dziesięciogodzinnym oczekiwaniu, kiedy nikt go nie skierował do właściwej dalszej części lotniska, jednak w niczym nie zagrażał policjantom.





Potem ujawniono nagranie wideo, które wskazuje, że mężczyzna nie stawiał oporu i działania policji mogły być nieuzasadnione. Czytaj więcej

Na kanwie tych zdarzeń powstanie film. Sprawę opisuje CTV News.

"Tazed" zrobi kanadyjska wytwórnia Utopia Pictures. Budżet filmu to 1,5 mln dolarów kanadyjskich (ponad 4 miliony złotych). Reżyserem jest Laurence Keane, zdjęcia mają ruszyć w czerwcu. - Ta historia jest ciekawsza od tego, co mógłbym wymyślić - mówił reżyser w kanadyjskiej telewizji CTV News.

W dramacie będzie wykorzystane wstrząsające nagranie z kamer przemysłowych z lotniska.

Film ma składać się z zeznań świadków oraz zawierać fragmenty policyjnych raportów po tragedii. Twórcy filmu chcą wykorzystać też opowieści członków rodziny oraz przyjaciół o Dziekańskim.

Twórcy zapewniają, że nie będzie to dokument, w historii mają pojawić się fikcja.

Na razie nie jest znana data premiery filmu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się