Fot. Sławomir Kamiński / Agencja GazetaMarszałek Komorowski nie potwierdza słów Janusza Palikota
Janusz Palikot twierdzi, że Bronisław Komorowski groził, że zrezygnuje z prawyborów, jeśli posła PO wyrzuci się z partii. - Nie potwierdzam - komentuje marszałek. Grzegorz Schetyna zarzuca Palikotowi kłamstwo, a on sam ze szczegółami opowiada o ultimatum Komorowskiego.
Wczoraj komisja prawyborcza Platformy zdecydowała, że Janusz Palikot musi być ukarany za bezpardonowe ataki na Radosława Sikorskiego. W grę wchodzić może nawet wykluczenie z partii. Decyzję w sprawie rodzaju kary podejmie dziś wieczorem zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej.
Dziś w radiuRMF FM Palikot powiedział, że marszałek Sejmu zapowiedział Donaldowi Tuskowi, że nie będzie brał udziału w prawyborach, w przypadku gdy Palikot zostałby usunięty z partii.
- Nie potwierdzam takiego faktu. Potwierdzam jednak, że prosiłem Janusza Palikota, żeby zechciał ograniczyć aktywność wypowiedzi dotyczących prawyborów - mówi sam Komorowski. Nie chciał jednak odpowiedzieć wprost na pytanie, czy poseł PO mijał się z prawdą.
- Powiedział, że kara typu zawieszenie czy wyrzucenie jest nieproporcjonalna do tego zachowania. On nie może jakby zaakceptować karania tak surowego i mając do wyboru bycie kandydatem i lojalność przyjacielską wybiera lojalność - przedstawia swoją wersję wydarzeń Palikot.