Próby cenzury sprzyjają sprzedaży? "Media czyhają na sensacyjne elementy"

Jan Kidawa-Błoński w towarzystwie Roberta Więckiewicza i Magdaleny Boczarskiej podczas konferencji prasowej po pokazie filmu ''Różyczka''

Jan Kidawa-Błoński w towarzystwie Roberta Więckiewicza i Magdaleny Boczarskiej podczas konferencji prasowej po pokazie filmu ''Różyczka'' (Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta)

Próba zablokowania przez żonę dystrybucji książki o Ryszardzie Kapuścińskim spowodowała, że nakład rozszedł się w ciągu kilku dni. Czy podobnie będzie z filmem "Różyczka" oprotestowanym właśnie przez córkę Pawła Jasienicy? W obu przypadkach pojawiły się głosy o cenzurze prewencyjnej.
Alicja Kapuścińska próbowała sądownie powstrzymać dystrybucję książki Artura Domosławskiego o Ryszardzie Kapuścińskim twierdząc, że zawiera "masę nadużyć". Jej zadaniem, książka nie miała być biografią jej męża, tylko książką o odbiorze Kapuścińskiego w świecie. Sąd nie zgodził się z wnioskiem.

Nim książka "Kapuściński non-fiction" miała swoją oficjalną premierę, niemal cały 45-tysięczny nakład został wyczerpany i wydawnictwo już przygotowuje dodruk książki. Swój sukces sprzedażowy publikacja zawdzięcza powszechnej debacie publicznej, ale także próbie sądowej blokady dystrybucji książki w imię prawa do ochrony pamięci męża.

Teraz córka Pawła Jasienicy ostrzegła redakcje przed łączeniem nowego filmu Jana Kidawy-Błońskiego "Różyczka" z historią jej ojca.

Film "Różyczka" trafi do kin 12 marca, a już jest o nim głośno. Opowiada o znanym pisarzu, który przeżywa romans z dużo młodszą od siebie, piękną kobietą i następnie ją poślubia. Nie wie jednak, że jego partnerka od dawna spotyka się po kryjomu z innym mężczyzną, z któremu przekazuje informacje mające służyć kompromitacji pisarza.



Prawnicy córki Pawła Jasienicy ostrzegają, że wszelkie nawiązywanie w publikacjach prasowych do osoby pisarza i jego rodziny w kontekście filmu będzie stanowić naruszenie dóbr osobistych Ewy Beynar-Czeczott.

Jan Kidawa-Błoński mówi o cenzurze prewencyjnej. - Proszę zwrócić uwagę, że tę całą aferę wywołała, jak rozumiem z powodu dobrych intencji, córka Pawła Jasienicy, która filmu nawet nie widziała - tłumaczy reżyser. Jak zapewnia, jego film nie opowiada historii Pawła Jasienicy, lecz jest jedynie inspirowany niektórymi wątkami z jego życia. - Ta sprawa jest dla mnie przykra, bo padłem ofiarą cenzury prewencyjnej. Z jednego z czasopism zdjęto nawet mój wywiad - mówił reżyser na spotkaniu z dziennikarzami.



Medioznawca Wiesław Godzic podkreśla pewną oczywistość - dzięki dyskusjom medialnym wzrasta zainteresowanie tematem. - Żyjemy z mediami, a media szczególnie czyhają na wszelkie sensacyjne elementy - wyjaśnia Godzic. - Jeśli dotyczy to życia prywatnego, intymnego znanych osób, to tym bardziej należy liczyć się ze szczególnym zainteresowaniem opinii publicznej - dodaje.

Zobacz także
  • Plakat z film ''Różyczka'' Konflikt o film "Różyczka". "To pachnie cenzurą prewencyjną"
  • Spór sądowy o biografię Ryszarda Kapuścińskiego
  • Artur Domosławski: Próba cenzury i jej echa
Skomentuj:
Próby cenzury sprzyjają sprzedaży? "Media czyhają na sensacyjne elementy"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje